Gustav Klimt nie mógł przewidzieć, iż portret Adele Bloch-Bauer stanie się ikoną secesyjnego przepychu, a równocześnie obiektem globalnych sporów o własność i wartość kulturową. Obraz emanował bogactwem, erotyzmem i subtelną melancholią, wciągając kolekcjonerów, milionerów i rządy w sieć walki o prestiż i pieniądze.