Zło popłaca

filmweb.pl 2 miesięcy temu
Zdjęcie: plakat


Kierowca mknie przez Los Angeles. Operacja dopracowana co do sekundy i do najdrobniejszego detalu. Budzik o 5:20, garnitur profesjonalisty, skórzane rękawiczki skrzypią po kierownicy, w zapasie kominiarka i pistolet. Najpierw śledzenie jednego auta, potem podszycie się pod kuriera, następnie obrabowanie jubilera z wartych miliony diamentów. Wszystko w okolicach przybrzeżnej autostrady 101. To teren łowiecki Davisa (Chris Hemsworth). Sekwencja otwierająca "Crime 101" za sprawą tempa, montażu, wizualnej narracji i przestępczej tematyki może kojarzyć się z "Drive". Z wyjątkiem faktu, iż u Barta Laytona, w przeciwieństwie do filmu Refna, Miasto Aniołów przypomina raczej Katowice w listopadzie. Czyż nie każde miasto ma tyle oblicz, ile mieszkańców?

Monica Barbaro, Chris Hemsworth
  • Amazon MGM Studios
  • Dean Rogers

Hemsworth w portretowaniu Davisa korzysta ze znanego aktorskiego repertuaru zagrań. To depresyjny samotnik bez przeszłości i jasno sprecyzowanego planu na przyszłość. Chyba iż za taki potraktujemy osiągnięcie wymarzonej kwoty na koncie. Na robocie ma swoje święte zasady: nie używa przemocy, nie zabija. Natomiast w międzyludzkich relacjach Davis ogranicza się do mrukliwych odzywek i unikania wzrokowego kontaktu. Potężna sylwetka stoi w kontrze do emocjonalnego wycofania, a perfekcjonizm przy wykonywaniu zleceń z towarzyską wstydliwością. Davis jest z pewnością jedną z najbardziej złożonych i wymagających ról w dorobka Hemswortha. W dodatku elitarnego złodzieja poznajemy w momencie granicznym. Gdy na dotychczasowej krystalicznej bezbłędności pojawiają się pierwsze rysy, gdy codzienną rutynę zaczynają rozbijać niespodziewane potrzeby, a w planie działania już nie uwzględnia wyłącznie siebie. Czy w grę wejdą również sercowe rozterki? Być może.

W fabularnym szkielecie "Crime 101" jest bez wątpienia kryminałem. Mamy serię kradzieży, delikatnie zarysowany przestępczy półświatek i poszlaki, które w całość stara się złożyć detektyw Lou Lubesnik (Mark Ruffalo). To kolejna życiowo pokiereszowana postać. Lou może dysponuje silniejszym od kolegów z pracy śledczym instynktem, ale wskakiwanie po szczebelkach kariery nigdy specjalnie go nie interesowało albo już całkowicie o takiej możliwości zapomniał. Na przeszkodzie w awansach stoi również jego nonkonformizmu, a na upomnienia przełożonego, iż "wspieramy się w momentach kryzysu", reaguje nieukrywaną irytacją. Dodajmy do tego nieudane małżeństwo, odpychające niechlujstwo i zgarbioną posturę. Lou, umocowany w policyjnych strukturach, jest kolejnym wyrzutkiem. Niechciany i nielubiany. Ma więcej wspólnego ze ściganym przez niego Davisem niż mu się wydaje.

Halle Berry
  • Amazon MGM Studios
  • Merrick Morton

Między Lou i Davisem pojawia się jeszcze Sharon (Halle Berry), pracowniczka ekskluzywnej firmy ubezpieczeniowej, obsługującej najzamożniejszych mieszkańców Los Angeles. Kilkanaście lat sukcesów i wiele podpisanych lukratywnych umów nie przekłada się jednak na oczekiwany awans. Zbywanie przez szefostwo oraz odbieranie klientów wzmaga złość, frustrację, a z czasem potrzebę rewanżu. To następna wykolejona postać. Niby w głównym nurcie, ale z ciekawością zerkająca na marginesy. Indywidualistka, samotniczka, coraz mocniej przekonująca się, iż żyć potrafi tylko na własnych zasadach. Przewodnim dramaturgicznym tematem "Crime 101" jest łamanie etycznych kręgosłupów. Nic dziwnego jeżeli tak łatwiej jest ustać na nogach.

W "Crime 101" nie brakuje sprawnie zrealizowanych sensacyjnych pościgów i detektywistycznego profilowania. Jednak od napadów czy zabawy w kotka i myszkę ciekawsze jest emocjonalne podłoże trójki głównych bohaterów. W szczególny sposób wybrzmiewa moralna ambiwalencja filmu Laytona. Bardzo mu bowiem daleko do oceniania postaw i jaskrawego podziału na dobrych i złych. Szlachetne uczynki idą ramię w ramię z naginaniem prawa. W obu przypadkach można zostać przecież sprawiedliwie nagrodzonym. Layton doskonale wie, iż kino nie powstało po to, by kogokolwiek wychowywać.
Idź do oryginalnego materiału