To nie pierwszy Oscar w karierze Seana Penna, ale aktor od dawna daje do zrozumienia, iż nagrody kilka dla niego znaczą i nic go tak nie irytuje, jak natrętni paparazzi i celebrycki zgiełk. Trudno powiedzieć, czy to faktyczne odczucia, czy tylko poza. Tak jak trudno powiedzieć, czy przyjazd na Ukrainę w dniu oscarowej gali był przypadkowo wybranym terminem, czy jednak zaplanowaną akcją.