Ostatni rozdział sześcioczęściowego białoruskiego serialu wojennego „Ruiny strzelają” Witalija Czetwierikowa nie kończy się szczęśliwie. Nie może. Gdyby tak było, oznaczałoby to, iż twórcy filmu zafałszowali rzeczywistość. A tego na pewno nie chcieli robić. Giną więc – zgodnie z prawdą historyczną – ci dobrzy i ten zły. Nie ginie natomiast największa kanalia, ale tę spotka sprawiedliwość już po wojnie.