Jeśli nie jesteście fanami widowiska "Marvels", to nie jesteście sami: do klubu osób zawiedzionych filmem Marvel Studios dołączyła właśnie jego reżyserka, Nia DaCosta. Twórczyni zdradziła, iż nie jest zadowolona z efektu końcowego.
To było ciekawe, bo w którymś momencie dotarło do mnie, iż to nie będzie film, który pitchowałam, ani choćby pierwsza wersja filmu, który nakręciłam, wspomina Nia DaCosta pracę nad "Marvels". Uświadomiłam sobie, iż to interesujące doświadczenie i lekcja, która wzmocni mnie jako reżyserkę pod kątem umiejętności lawirowania.
W swoim czasie dużo pisano o tym, iż DaCosta porzuciła "Marvels" na etapie postprodukcji, żeby zacząć przygotowania do kolejnego filmu, "Hedda". Reżyserka wyjaśnia jednak, iż nie miała innego wyboru, bo prace nad filmem się przedłużyły, więc musiała "zaufać procesowi". Sama woli jednak pracować w inny sposób.
Sposób, w jaki robią te filmy, bardzo różni się od tego, jak sama najchętniej nakręciłabym film. Musisz więc poddać się procesowi i liczyć na najlepsze. Tym razem "najlepsze" się nie przytrafiło, przyznała reżyserka.
"Marvels" to największa klapa finansowa w historii Marvel Studios. Film, który przeszedł szereg scenariuszowych zmian i dokrętek, nie porwał publiczności i nie spodobał się krytykom. Co ciekawe, poprzedni film o przygodach Carol Danvers (Brie Larson), "Kapitan Marvel", zarobił na świecie ponad miliard dolarów.
DaCosta, która wcześniej nakręciła nowego "Candymana", ma w przygotowaniu dwa projekty: "Heddę" z Tessą Thompson i Imogen Poots oraz "28 Years Later: The Bone Temple".
Choć Carol Danvers, znana jako Kapitan Marvel, wyzwoliła się spod despotycznej kontroli Kree i zemściła na Najwyższej Inteligencji, wciąż nie ma chwili odpoczynku we wszechświecie rozdartym licznymi konfliktami. W czasie kolejnej misji dochodzi do komplikacji - dziwacznym zbiegiem okoliczności bohaterka przekracza kosmiczny portal powiązany z rasą Kree. W efekcie moce Carol zostają splecione z nadludzkimi zdolnościami jej największej fanki, Kamali Khan (znanej jako Miss Marvel), oraz dawno niewidzianej przyszywanej siostrzenicy, astronautki Moniki Rambeau, w tej chwili służącej na S.Z.A.B.L.I. Cała trójka musi połączyć siły, by ponownie ocalić wszechświat jako grupa o nazwie Marvels.
Nia DaCosta o pracy nad "Marvels"
To było ciekawe, bo w którymś momencie dotarło do mnie, iż to nie będzie film, który pitchowałam, ani choćby pierwsza wersja filmu, który nakręciłam, wspomina Nia DaCosta pracę nad "Marvels". Uświadomiłam sobie, iż to interesujące doświadczenie i lekcja, która wzmocni mnie jako reżyserkę pod kątem umiejętności lawirowania.
W swoim czasie dużo pisano o tym, iż DaCosta porzuciła "Marvels" na etapie postprodukcji, żeby zacząć przygotowania do kolejnego filmu, "Hedda". Reżyserka wyjaśnia jednak, iż nie miała innego wyboru, bo prace nad filmem się przedłużyły, więc musiała "zaufać procesowi". Sama woli jednak pracować w inny sposób.
Sposób, w jaki robią te filmy, bardzo różni się od tego, jak sama najchętniej nakręciłabym film. Musisz więc poddać się procesowi i liczyć na najlepsze. Tym razem "najlepsze" się nie przytrafiło, przyznała reżyserka.
"Marvels" to największa klapa finansowa w historii Marvel Studios. Film, który przeszedł szereg scenariuszowych zmian i dokrętek, nie porwał publiczności i nie spodobał się krytykom. Co ciekawe, poprzedni film o przygodach Carol Danvers (Brie Larson), "Kapitan Marvel", zarobił na świecie ponad miliard dolarów.
DaCosta, która wcześniej nakręciła nowego "Candymana", ma w przygotowaniu dwa projekty: "Heddę" z Tessą Thompson i Imogen Poots oraz "28 Years Later: The Bone Temple".
"Marvels" – zwiastun

O czym opowiada "Marvels"?
Choć Carol Danvers, znana jako Kapitan Marvel, wyzwoliła się spod despotycznej kontroli Kree i zemściła na Najwyższej Inteligencji, wciąż nie ma chwili odpoczynku we wszechświecie rozdartym licznymi konfliktami. W czasie kolejnej misji dochodzi do komplikacji - dziwacznym zbiegiem okoliczności bohaterka przekracza kosmiczny portal powiązany z rasą Kree. W efekcie moce Carol zostają splecione z nadludzkimi zdolnościami jej największej fanki, Kamali Khan (znanej jako Miss Marvel), oraz dawno niewidzianej przyszywanej siostrzenicy, astronautki Moniki Rambeau, w tej chwili służącej na S.Z.A.B.L.I. Cała trójka musi połączyć siły, by ponownie ocalić wszechświat jako grupa o nazwie Marvels.