Zanim nakręcił z Musiałem „Możliwą miłość”, stworzył thriller, o którym trudno zapomnieć. Finał do dziś rozpala dyskusje
Zdjęcie: Kadr z filmu „Płomienie” (Fot. materiały prasowe)
Jeśli masz ochotę na niespieszny dreszczowiec, który raz każe ci zachwycić się sennym krajobrazem, a za chwilę podsuwa myśl, od której ciężko jest się uwolnić, nie szukaj dalej. „Płomienie” Lee Chang-donga to hipnotyzująca opowieść o zazdrości, pożądaniu i tajemnicy, którą najlepiej ogląda się w markotne jesienne wieczory.







.png)