Na wystawie Anna Jagiellonka. Wszystkie twarze królowej zwiedzający zobaczą m.in. portret królowej – zdjęty po 120 latach znad wejścia do Kaplicy Zygmuntowskiej w Katedrze wawelskiej. Przez ponad 200 lat monumentalne dzieło o wymiarach 222 × 138,5 cm uznawane było za XIX-wieczną kopię oryginalnego wizerunku. Bardzo słaba artystycznie klasa malowidła uzasadniała przypuszczenia ówczesnych naukowców. Propozycja konserwacji ratującej obiekt, wysunięta przez prof. Andrzeja Betleja, dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu, oraz dr Aleksandrę Holę, główną konserwator Zamku, zainicjowała działania ratunkowe w 2024 roku. Prace konserwatorskie, sfinansowane przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków, wykazały, iż portret pochodzi z XVI wieku. Obraz, który w dawniejszej literaturze uważano za małowartościową kopię, okazał się oryginalnym dziełem nadwornego malarza Marcina Kobera. Nad jego konserwacją przez dwa lata (2024–2026) pracował zespół artystów konserwatorów dzieł sztuki: dr Angelika Bogdanowicz-Prus we współpracy z Karolem Brzozowskim, Kingą Brückman de Renstrom (pracownia konserwacji malarstwa, Zamek Królewski na Wawelu), Anną Litwin (Wydział Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie) oraz Justyną Machnik.
Zamek Królewski na Wawelu: Odzyskany wizerunek królowej
Na wystawie Anna Jagiellonka. Wszystkie twarze królowej zwiedzający zobaczą m.in. portret królowej – zdjęty po 120 latach znad wejścia do Kaplicy Zygmuntowskiej w Katedrze wawelskiej. Przez ponad 200 lat monumentalne dzieło o wymiarach 222 × 138,5 cm uznawane było za XIX-wieczną kopię oryginalnego wizerunku. Bardzo słaba artystycznie klasa malowidła uzasadniała przypuszczenia ówczesnych naukowców. Propozycja konserwacji ratującej obiekt, wysunięta przez prof. Andrzeja Betleja, dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu, oraz dr Aleksandrę Holę, główną konserwator Zamku, zainicjowała działania ratunkowe w 2024 roku. Prace konserwatorskie, sfinansowane przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków, wykazały, iż portret pochodzi z XVI wieku. Obraz, który w dawniejszej literaturze uważano za małowartościową kopię, okazał się oryginalnym dziełem nadwornego malarza Marcina Kobera. Nad jego konserwacją przez dwa lata (2024–2026) pracował zespół artystów konserwatorów dzieł sztuki: dr Angelika Bogdanowicz-Prus we współpracy z Karolem Brzozowskim, Kingą Brückman de Renstrom (pracownia konserwacji malarstwa, Zamek Królewski na Wawelu), Anną Litwin (Wydział Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie) oraz Justyną Machnik.







