Zadebiutował po cichu, stał się globalnym hitem. Netflix zamawia kolejny sezon

swiatseriali.interia.pl 13 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Powstanie sequel jednego z najpopularniejszych nieanglojęzycznych seriali Netfliksa. Na tę wiadomość z pewnością czekała wielu widzów, których wciągnęła czteroodcinkowa 'La Palma".


"La Palma": jeden z najpopularniejszych seriali Netfliksa


W grudniu 2024 roku w Netfliksie zadebiutował czteroodcinkowy serial katastroficzny "La Palma". gwałtownie zyskał popularność i dość dobre opinie wśród krytyków i użytkowników serwisu. Jak informuje serwis Deadline, powstanie sequel tej produkcji zatytułowany "Floryda", którego akcja będzie rozgrywać się już kilka minut po wydarzeniach z poprzedniej serii. Scenariusz napiszą Lars Gudmestad, a za kamerą stanie Cecillie Mosli.
"La Palma", jak przypomina Deadline, do dziś znajduje się w rankingu 10 najpopularniejszych nieanglojęzycznych seriali Netfliksa.


"La Palma": serial zadebiutował po cichu, stał się hitem


"Norweska rodzina melduje się w swoim ulubionym hotelu na wyspie La Palma. Jednak ich sielance zagraża niebezpieczeństwo. Młoda norweska naukowczyni odkrywa bardzo niepokojące sygnały dotyczące wulkanu położonego w centrum rajskiej wyspy. Musi przekonać swoich kolegów, iż niedługo spełni się najgorszy możliwy scenariusz. jeżeli wulkan wybuchnie, masyw górski wielkości Manhattanu może osunąć się do oceanu i wywołać największe na świecie tsunami. Czy rodzinie uda się uciec przed zagładą wśród popiołów, gazów i lawy?" - czytamy w oficjalnym opisie.Reklama


"Obok wątku nadchodzącej katastrofy, fabuła skupia się na relacjach rodzinnych, momentami zahaczając o dobry i przede wszystkim, wciągający dramat rodzinny. Tuż przed erupcją wulkanu, emocje w rodzinie głównych bohaterów sięgają zenitu, a niewypowiedziane rzeczy zostają wyciągnięte na wierzch w zażartych kłótniach. Zabieg ten nie jest obcy kinematografii ani codziennemu życiu - często bywa, iż wyjazd z dotychczasowego miejsca zamieszkania sprawia, iż łatwiej jest wyrzucić z siebie to, co przez dłuższy czas leżało na sercu.
Serial "La Palma" zasługuje także na pochwały za efekty specjalne, zwłaszcza w ostatnim odcinku. Bez zdradzania szczegółów - elementy katastrofy zostały wiernie odwzorowane dzięki CGI. Ponadto pozytywnie wypada obsada, w której znaleźli się aktorzy, mający na swoim koncie występy w międzynarodowych produkcjach" - pisaliśmy w naszej recenzji serialu.
Zobacz też: Epicka opowieść o podboju Marsa. Satysfakcjonująca podróż do ostatniej minuty
Idź do oryginalnego materiału