Za co kochamy mężczyzn po 40? (I dlaczego wcale nie tak łatwo ich znaleźć)

kobietytomy.pl 1 tydzień temu

Mężczyzna po czterdziestce to zupełnie inna historia niż mężczyzna w młodszym wieku. Nie chłopiec, nie „wieczny nastolatek”, nie facet, który sam nie wie, czego chce. To ktoś, kto już przeszedł swoje, wiele doświadczył, zrozumiał i wie, dokąd idzie. Tym bardziej, iż według badań, to czas szczególny. Mężczyzna dojrzewa, gdy ma 43 lata, czyli właśnie po 40.*

Powiedzmy to jednak szczerze: dojrzałych mężczyzn nie spotkamy na każdym kroku. Trzeba mieć trochę szczęścia, trochę cierpliwości i odrobinę intuicji.

Za to kiedy już pojawi się ten adekwatny, wszystko zaczyna mieć sens. Miłość, ta piękna, zmienia nas bowiem na lepsze…

*Według badania opisanego przez „The Telegraph”, mężczyźni osiągają pełną emocjonalną dojrzałość średnio w wieku 43 lat, podczas gdy kobiety około 32.

Za co kochamy mężczyzn po 40? (I dlaczego wcale nie tak łatwo ich znaleźć)

Za co kochamy mężczyzn? Za spokój

Mężczyzna po 40 powinien już być na takim etapie życia, kiedy nie musi niczego udowadniać. jeżeli odrobił życiowe lekcje, nie reaguje przesadnie, nie robi scen, nie wybucha o byle co, jest spokojny i przewidywalny. To nie badboy, który przyciąga nieświadome kobiety, to mężczyzna, którego “poziom” od razu widać. Ma on w sobie spokój, który koi.

Niestety znaleźć takiego jest niełatwo.

Ale kiedy trafiasz na faceta, który nie wnosi chaosu, tylko równowagę, doceniasz to jak luksus, którego wcześniej choćby nie zauważałaś. Wtedy niemal natychmiast odrzucisz te wszystkie szalone wizje, które miałaś na temat miłości i które wdrukowały Ci seriale, komedie romantyczne i książki. Poznasz prawdę, a ta jest zdecydowanie prostsza niż można byłoby sądzić.

Za rozmowy, które naprawdę coś znaczą

Facet po 40 potrafi zwykle już słuchać. Tak naprawdę. Nie udaje, nie zbywa, nie przewraca oczami. Nie czeka aż on będzie mógł coś powiedzieć. On słucha i odpowiada tak, iż czujesz się ważna.

A takich rozmówców jest niewielu. Dlatego kiedy trafiasz na jednego, który potrafi rozmawiać jak dorosły, dojrzały człowiek, to zostaje w pamięci.

Podobnie jak to, gdy trafisz na mężczyznę, który ma poczucie humoru, ale takie, które nie rani nikogo, które nie odbywa się kosztem kogoś. Jest na poziomie, po prostu..

Za emocjonalną dojrzałość, która nie jest teorią

Mężczyzna, który wie, co naprawdę ważne jest w życiu, nie ucieka od uczuć. Nie znika, gdy robi się poważnie.
Nie boi się bliskości.

I choć nie każdy czterdziestolatek osiąga ten poziom, ci którzy tak, potrafią stworzyć relację, która naprawdę ma fundamenty i jest odporna na przejściowe problemy i kryzysy.

Za zaradność, która daje poczucie bezpieczeństwa

Mężczyzna po 40 ogarnia życie. Podobnie zresztą kobieta, która trzyma życie za rogi…
Nie panikuje, nie dramatyzuje, nie szuka wymówek. On działa. Konsekwentnie, niezależnie od przeszkód.

A takich, którzy działają zamiast obiecywać? Niestety jest ich niewielu.
Ale kiedy już spotkasz jednego, wiesz, iż to jest inny kaliber męskości.

Za pewność siebie, która nie rani

Pewność siebie to nie jest tupet. To nie jest ego napompowane jak balon.

To jest spokojna, dojrzała pewność siebie, która nie potrzebuje oklasków.

I tak, to jest pociągające. choćby bardzo. Tego nie da się udawać, to po prostu widać.

Za mądrość, która wynika z życia

On już wie, iż świat nie jest prosty, iż ludzie mają swoje historie, iż ocenianie jest łatwe, ale zrozumienie dużo trudniejsze.
Że relacje wymagają troski, a nie tylko chemii, iż o miłość trzeba dbać, iż to decyzja, którą się podejmuje… Rozumie, iż związek z ukochaną kobietą jest ważny, i nie powinien być zakłócony niedojrzałą relacją z rodzicami, mamą, czy kumplami…

Niestety mądrych ludzi po 40 jest niewielu, ale na szczęście są. Potrafią być jak latarnia w świecie pełnym chaosu. I gdy trafia swój na swojego wszystko się zaczyna układać jak w układance.

Za atrakcyjność, która dojrzewa

Nie chodzi o idealne ciało. Tak naprawdę nigdy o to nie chodziło.
Chodzi o spojrzenie, gesty, sposób bycia. O tę pewność, która nie krzyczy, tylko działa. O akceptację siebie i kobiety, o świadomość, iż jest coś więcej niż tylko atrakcyjność zewnętrzna.

I choć nie każdy mężczyzna po 40 tak dojrzewa, ci którzy tak, przyciągają jak magnes.

Za partnerstwo, które jest prawdziwe

Co najbardziej irytuje kobiety? Gdy mężczyzna po 40 szuka opiekunki, wybawicielki, kogoś, kto będzie usługiwał…

Wartościowy mężczyzna szuka partnerki.
Kogoś, z kim można budować, a nie walczyć na każdej linii. Kobiety do kochania, a nie do konkurowania z nią…
I to jest piękne. To naprawdę się docenia.

Za jasność, która jest luksusem

Mężczyźni, których kochamy, nie bawią się w gierki.
Nie udają, iż „nie wiedzą, czego chcą”.
Nie znikają bez słowa.

Ciche zerwanie (quiet quitting) w relacjach: nowy trend psychologiczny

Oni wiedzą. Mówią, rozmawiają, wyjaśniają.
A to w dzisiejszych czasach jest rzadkie jak dobre maniery. Jak mówienie dzień dobry, jak zwykła normalna uprzejmość.

Za dojrzałą miłość, która nie jest bajką, jest prawdziwa

Mężczyźni, których kochamy najbardziej, nie idealizują, nie oczekują perfekcji, widzą kobietę – całą. I kochają nie pomimo, ale właśnie dlatego.

A znaleźć takiego, który kocha dojrzale?
To nie jest kwestia szczęścia. To kwestia spotkania adekwatnego człowieka we adekwatnym momencie. I coś, co nie zawsze się podoba, gdy sobie uzmysławiamy tę prawdę – to stanie się odpowiednią partnerką dla niego.

Jaka jest dojrzała miłość?

Mężczyzna po 40 to nie legenda. To rzadkość, ale piękna

I może właśnie dlatego tak wiele kobiet mówi, iż dopiero po czterdziestce zaczyna się prawdziwa męska atrakcyjność.
Nie w wyglądzie, nie w bicepsie, nie w portfelu, ale w dojrzałości, która daje spokój, pewność i ciepło. Kobiety nie chcą już mężczyzn na białym koniu, wybawicieli, zadufanych w sobie dupków, którzy nigdy nie przyznają się do błędów, chcą człowieka z krwi i kości, kogoś, kto kroczy obok, upada, ale wstaje, rozwija się, wyciąga wnioski, rozwija się razem z kobietą, którą kocha.

A choć takich mężczyzn nie ma wielu, to ci, którzy są, potrafią być miłością życia.
I to jest właśnie cała magia. Spotkać kogoś takiego, być tą kobietą, która takiego mężczyznę przyciąga. Proste i trudne zarazem. Na szczęście możliwe…mimo wszystko, mimo tego hejtu, powszechnego braku zrozumienia, opluwania jadem, zanim się posłucha, mimo wszystko, tacy mężczyźni istnieją, tak jak długoletnie szczęśliwe związki…

Idź do oryginalnego materiału