Zamiast pożegnalnej trasy piosenkarz planuje indywidualne występy. Rozpocznie je w marcu od rezydencji w Las Vegas, a towarzyszyć mu będzie iluzjonista Criss Angel. Razem zamierzają czarować widzów nie tylko rockiem, ale też magią. Cooper od początku kariery ubarwia występy teatralnymi rekwizytami i stroi się w wymyślne kostiumy, rodem z mrocznych baśni lub ekranowych horrorów. Wchodzi na scenę oblany krwią lub poddaje się ścięciu gilotyną. Jego kooperacja z magikiem wydaje się więc na miejscu i nie brakuje chętnych, żeby obydwu artystów zobaczyć w akcji. Świadczą o tym dodane niedawno kwietniowe i majowe terminy występów w Las Vegas.
Również w maju Cooper odwiedzi miasta Daytona Beach (Floryda) i Camden (New Jersey), żeby wziąć udział w festiwalach Welcome to Rockville 2026 i MMRBQ, a od czerwca zacznie występy w Europie. Na razie nie ma na trasie Polski, ale nasi fani słynnego wokalisty najbliżej będą mieli do Pilzna (Czechy), gdzie zaśpiewa 30 czerwca.
Cooper przyszedł na świat jako Vincent Furnier, ale po rozpadzie swojego pierwszego zespołu, któremu liderował do 1974 roku, przyjął nazwisko, pod którym ten zespół działał. Założył go w 1964 roku ze szkolnymi kolegami. Grupa występowała kolejno pod nazwami Earwigs i Nazz, aż wreszcie w 1968 roku muzycy zdecydowali się na nazwę Alice Cooper. Delikatne żeńskie imię miało kontrastować z ostrą muzyką opatrzoną szokującymi tekstami, w której zamierzali się specjalizować.
Na dwóch pierwszych longplayach treści wydają się jeszcze łagodne, a w brzmieniu jest więcej psychodelii niż ostrego rocka. Dopiero na trzecim albumie, zatytułowanym „Love It to Death” („Pokochaj do śmierci”), muzyka nabrała typowego dla formacji Alice Cooper charakteru, a wydane na tej płycie nagranie „I’m Eighteen” („Jestem osiemnastolatkiem”) było pierwszym, które zajęło wysokie miejsca na listach przebojów. Popularność grupy umocnił longplay „Killer” („Zabójca”), po którym na listy trafił album „School’s Out” („Szkoła zamknięta”). Piosenkę tytułową skomponowali wszyscy członkowie Alice Cooper, którymi – oprócz Furniera – byli Glen Buxton (gitara), Michael Bruce (gitara, klawisze), Dennis Dunaway (bas) i Neal Smith (perkusja). Postanowili napisać utwór o pozytywnym przesłaniu, który wprawi słuchaczy w optymistyczny nastrój. Wiedzieli, iż każdy chętnie wraca wspomnieniami do młodości, z której najlepiej pamięta otwieranie prezentów pod choinką i trzy minuty przed dzwonkiem kończącym ostatni dzień szkoły. Skupili się na tym drugim wspomnieniu i stąd utwór o początku wakacji. W tekście jest wers „Wypuszczeni na lato. Wolni do jesieni. Może już nigdy nie wrócimy”.
Mimo iż minęło już ponad pół wieku od premiery „School’s Out”, Alice Cooper – już jako solista o przejętym po grupie nazwisku – przez cały czas zwykle kończy występy tym utworem. Zarówno te, które firmuje sam, jak i zagrane pod szyldem tria The Hollywood Vampires, w którym działa od 2012 roku. Oprócz niego tworzą je Johnny Depp i gitarzysta Aerosmith Joe Perry. Hit „School’s Out” wybrzmiał na bis, również kiedy The Hollywood Vampires koncertowali ostatnio w Polsce. A było to 22 lipca 2023 roku w Dolinie Charlotty.
Od 1975 roku Alice Cooper działa solo. Zadebiutował płytą o groźnym tytule „Witajcie w moim koszmarze”. Ma na koncie 22 longplaye, na których śpiewa zwykle dynamicznym szorstkim głosem. Zdarza się jednak, iż jego wokal brzmi łagodnie i melodyjnie. Tak jest, kiedy prezentuje kompozycje nastrojowe. Wówczas czasami trudno go poznać. Jednym z takich utworów jest „How You Gonna See Me Now” pochodzący z longplaya „From the Inside”, jednego z najlepszych w jego dyskografii. Płyta jest o tyle wyjątkowa, iż słowa wszystkich piosenek napisał tekściarz Eltona Johna Bernie Taupin, a nawiązują do kuracji odwykowej, którą Cooper przeszedł, żeby wyleczyć się z alkoholizmu. Z jego piosenkarskiego dorobku da się wyłowić jeszcze co najmniej kilkanaście melodii zaśpiewanych podobnym głosem, zupełnie niepasującym do szokującego rockmana, którym artysta jawi się na scenach.
W 2025 roku ukazał się album „The Revenge of Alice Cooper” („Zemsta Alicji Cooper”) nagrany w pierwotnym składzie zespołu Alice Cooper. W trzech utworach wykorzystano zapis gitary Buxtona, który zmarł 29 lat temu.
Zdarzało się Cooperowi występować w filmach. Przeważnie prezentował w nich piosenki. Czasami też w innych stylach niż utwory, które umieszcza na płytach. Przykładem kompozycja Beatlesów „Because”, którą śpiewa – jako Ojciec Słońce, razem z grupą Bee Gees – w filmie „Orkiestra klubu samotnych serc sierżanta Pieprza”. Daleki od typowych dla niego utworów jest też wodewilowy „Next, Next”, wykonywany w filmie „Sekstet” (1978), w którym gra kelnera.
Muzyk pracował również w radiu, prowadząc audycje „Nights With Alice Cooper” („Noce z Alice’em Cooperem”) i „Alice’s Attic” („Strych Alice”), w których prezentował ulubione nagrania i rozmawiał z rockmanami. W 2025 roku został za nie włączony do Radiowej Izby Sławy. 14 lat wcześniej grupę Alice Cooper przyjęto do Rockandrollowej Izby Sławy.
Muzyk znany jest z działalności charytatywnej. Uważa, iż ludzie, którym się w życiu powiodło, powinni wspierać potrzebujących. Aby pomóc młodzieży pragnącej rozwijać się muzycznie, stworzył fundację Solid Rock, która ma centralę w Phoenix, i bezpłatnie wynajmuje początkującym wykonawcom studia ze sprzętem do prób i nagrań. Mieszka z żoną Sheryl (tancerką i aktorką) w malowniczym miasteczku Paradise City (29 km od Phoenix), otoczonym polami golfowymi, na których uprawia swój ulubiony sport. Przeważnie z innymi muzykami lub profesjonalnymi golfistami.



![Wykonawcy z Gowarczowa wyróżnieni w Opocznie [zdjęcia]](https://tkn24.pl/wp-content/uploads/2026/01/Wykonawcy-z-Gowarczowa-wyroznieni-w-Opocznie-1.jpg)











