Wczoraj znowu synowa przyprowadziła mi wnuczkę na weekend żali się na klatce schodowej sąsiadka, pani Lucyna. Nakarmić tego dziecka nijak nie mogę! „Mama mówiła, iż księżniczki dużo nie jedzą! tłumaczy, zje dwie łyżki i koniec! Wszystka zielona od tego niedożywienia aż świeci! Lucyna nie polubiła żony swojego syna Marcina Zofii od pierwszego spotkania. Bo i […]