Choć 83. ceremonia Złotych Globów, która odbyła się 11 stycznia 2026 roku, z pewnością nie zawiodła miłośników mocnych i wyrazistych makijaży ust, czego świetnym przykładem są kreacje Seleny Gomez oraz gwiazdy K-popowego serialu Audrey Nuny, to jednak prawdziwym zwycięzcą wieczoru okazała się subtelność. Dokładnie tak. Wśród wielu odważnych, rzucających się w oczy propozycji to właśnie usta w odcieniu "cocoa blush" skradły całe show, przyciągając uwagę swoją dyskretną elegancją.
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Jak malować usta w 2026 roku? "Cocoa blush" to najgorętszy trend na Złotych Globach
Cała moc "cocoa blush" tkwi w balansie kolorystycznym. Jest to nic innego, jak brąz przełamany miękkim różem. Nic dziwnego, iż efekt podbił serca aż tylu gwiazd tegorocznej gali rozdania Złotych Globów i stał się ich znakiem rozpoznawczym na czerwonym dywanie.
Ten odcień nie jest nachalny, nie narzuca się, zamiast tego bosko podkreśla naturalny kształt ust, pięknie je eksponując. Dzięki temu wyglądają jak ich najlepsza wersja. Makijaż "cocoa blush" jest niezwykle wszechstronny, niczym szampański cień do powiek, i z powodzeniem dopasuje się do każdego rodzaju urody i karnacji. Raz będzie więc prezentować się nieco cieplej, a raz chłodniej. Co działa na jego korzyść, to fakt, iż nie konkuruje z makijażem oczu ani stylizacją, ale nadaje całości spójności i świeżości. Sprawdzi się więc zarówno w przypadku minimalistycznych looków, jak i przy bardziej wieczorowych, dopracowanych kreacjach.
Trendy w makijażu w 2026 roku. Interpretacje "cocoa blush lips" w wykonaniu gwiazd Hollywood
Na tegorocznej gali Złotych Globów hollywoodzka śmietanka gwiazd udowodniła, iż makijaż ust "cocoa blush" nie ma jednej definicji. Zacznijmy od Jennifer Lopez, która postawiła na miękkie i kremowe wykończenie makijażu, które idealnie dopełniło jej błyszczącą kreację o kroju syreny od Jean-Louis Scherrer.
Kolejny przykład? Jennifer Lawrence, której zespół makijażystów połączył błyszczyk i olejek w tonacji mlecznej czekolady i przełamał ją nutą różowego blasku. Wybór ten fantastycznie wpisał się w romantyczny charakter jej kwiecistej sukni projektu Givenchy.











