Uroda

Suszysz tak? Włosy przestaną rosnąć. Ekspertka dementuje popularną teorię
Jaką klawiaturę wybrać do pracy przy komputerze? 5 wygodnych i cichych modeli
Przeczytałam wiele historii Polek, które dopuściły się zdrady, i choć staram się nie oceniać, jest coś, czego naprawdę nie potrafię pojąć. Nie dlatego, iż czuję się lepsza, ale dla mnie zdrada nigdy nie była pokusą. Mam 34 lata, jestem mężatką i prowadzę zupełnie zwyczajne życie. Chodzę pięć razy w tygodniu na siłownię, dbam o dietę, lubię wyglądać dobrze i wiem, iż jestem atrakcyjną kobietą — ludzie mi to mówią, a ja widzę to po spojrzeniach innych. W siłowni nie raz podchodzili do mnie mężczyźni: jedni pytają o ćwiczenia, inni rzucą komplementem, bywają i tacy, którzy są zupełnie bezpośredni. To samo dzieje się, gdy wychodzę z koleżankami na drinka — podchodzą, zagadują, pytają, czy jestem sama. Nigdy nie udawałam, iż tego nie widzę — wręcz przeciwnie. Ale nigdy nie pozwoliłam sobie przekroczyć granicy. Nie dlatego, iż się boję, tylko po prostu nie chcę. Mój mąż jest lekarzem – kardiologiem – często go nie ma w domu, wraca późno, gdy z córką już jemy kolację lub choćby później. Przez większość dnia jestem sama, zajmuję się dzieckiem, domem i swoimi sprawami. Teoretycznie mogłabym robić, co chcę – nikt by nie zauważył. A jednak – nigdy nie pomyślałam, by ten czas wykorzystać na zdradę. Kiedy jestem sama, zapełniam swój czas: ćwiczę, czytam, sprzątam, oglądam seriale, gotuję, spaceruję. Nie szukam braków ani nie potrzebuję zewnętrznego potwierdzenia swojej wartości. Nie twierdzę, iż mój związek jest idealny — bo nie jest; zdarzają się kłótnie, zmęczenie, różnice zdań. Ale jest coś najważniejszego: moja uczciwość. Nie żyję w podejrzeniach wobec męża, ufam mu. Znam go, wiem jak myśli, jaka jest jego rutyna. Nie sprawdzam telefonu, nie wymyślam scenariuszy. I to daje mi spokój. jeżeli nie szuka się ucieczki, nie potrzeba sobie zostawiać otwartych furtek. Dlatego czytając opowieści o zdradzie — nie z potępieniem, raczej ze zdziwieniem — mam wrażenie, iż to nie jest sprawa pokusy, urody czy wolnego czasu, albo zainteresowania innych. Dla mnie zdrada nigdy nie była żadną z opcji. Nie dlatego, iż nie mogę, tylko dlatego, iż nie chcę być taką osobą. I to daje mi spokój. A Wy co o tym sądzicie?
Auto pędziło 200 km na godz. 23-latka "chciała zdążyć na paznokcie" [WIDEO]
Maska do włosów za 10,49 zł? Bez silikonów i z naturalnymi składnikami - to jeden z faworytów Rossmann
Monika z programu "Rolnicy. Podlasie" przeszła metamorfozę. Internauci w szoku
Ekspertka o "awaryjnym" myciu włosów. "To nie jest kwestia higieny"
Lexy Chaplin przeżyła koszmar. Przez błąd fryzjerki musiała ściąć włosy. "Będę płakać"
Miała ponad 200 km/h. Spieszyła się na… paznokcie
Manicure japoński - naturalny sposób na piękne paznokcie. Efekt jak po spa
Przeczytałam wiele historii kobiet, które zdradziły, i choć staram się nie oceniać, jest coś, czego naprawdę nie mogę pojąć. Nie dlatego, iż czuję się lepsza od innych, ale po prostu mnie zdrada nigdy nie kusiła. Mam 34 lata, jestem mężatką i prowadzę całkiem zwyczajne życie. Ćwiczę na siłowni pięć razy w tygodniu, zwracam uwagę na dietę i lubię o siebie dbać. Mam długie, proste włosy, lubię dobrze wyglądać i wiem, iż jestem atrakcyjną kobietą – ludzie mi to mówią, widzę to w ich spojrzeniach. Na siłowni nie raz jakiś mężczyzna zagaduje, pyta o ćwiczenia czy prawi – mniej lub bardziej dyskretne – komplementy. To samo dzieje się, gdy wychodzę z koleżankami na drinka – podchodzą, nalegają, pytają, czy jestem sama. Nigdy nie udawałam, iż tego nie zauważam. Wręcz przeciwnie – widzę to, ale nigdy nie przekraczam granicy. Nie dlatego, iż się boję, tylko po prostu nie chcę. Mój mąż jest lekarzem – kardiologiem – pracuje bardzo dużo. Często wychodzi jeszcze przed świtem i wraca, gdy już mamy kolację, albo jeszcze później. Przez większość dnia jestem z córką sama w domu, dbam o dom, o moją rutynę. Tak naprawdę miałabym „okazję” robić, co mi się żywnie podoba, i nikt by się nie dowiedział. A mimo to nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby zdradzić. Kiedy jestem sama, po prostu zapełniam sobie czas – trenuję, czytam, sprzątam, oglądam seriale, gotuję, spaceruję. Nie szukam braków ani nie potrzebuję potwierdzenia z zewnątrz. Nie twierdzę, iż mamy idealne małżeństwo, bo nie mamy – kłócimy się, różnimy się, bywamy zmęczeni. Ale jest coś fundamentalnego: moja uczciwość wobec siebie i wobec niego. Nie żyję w paranoi ani nie sprawdzam telefonu męża. Wierzę mu, znam jego charakter i rutynę. Nie tworzę czarnych scenariuszy i to daje mi spokój. Gdy nie szuka się furtki do ucieczki, niepotrzebne są otwarte drzwi. Kiedy więc czytam historie o zdradzie – nie z osądzania, ale ze zdziwienia – myślę, iż to nie zawsze kwestia pokusy, urody, wolnego czasu czy uwagi innych. U mnie zdrada po prostu nigdy nie była opcją. Nie dlatego, iż nie mogę, ale dlatego, iż nie chcę być takim człowiekiem. I to daje mi spokój. A Wy, co myślicie na ten temat?
Dziadek – Letni wieczór, powrót z treningu i starszy pan leżący na asfalcie. Wszyscy przechodzą obojętnie myśląc, iż to pijak, a on ledwo wyciąga ręce po pomoc, mamrocze coś pod nosem i ma zakrwawione dłonie od zbierania rozbitych butelek po piwie, żeby dzieci z osiedla się nie poraniły. Nikt nie chce się zbliżyć, aż w końcu decyduję się podejść i pomóc, wycieram mu ręce, próbuję ustalić gdzie mieszka. On pokazuje palcami numer mieszkania, dzwonię domofonem – wybiegają zmartwiona rodzina i tłumaczą, iż dziadek po wojnie ma wyciętą część języka i nie potrafi mówić, a mimo wieku codziennie sprząta szkło po młodzieży, by chronić dzieci. Za wdzięczność dostaję kosz malin. Wracając do domu płaczę nad obojętnością ludzi i pytam: dlaczego my, Polacy, tak łatwo oceniamy innych, nie reagując na ludzką krzywdę? Pomagajmy – bądźmy LUDŹMI, nie obojętnymi przechodniami!
Mam 65 lat i choć zawsze byłam dość spokojna o swój wygląd, od pewnego czasu białe włosy zaczęły wygrywać walkę – nie pojedyncze, ale całe pasma, zwłaszcza u nasady. Wizyta u fryzjera przestała być tak prosta jak dawniej, więc postanowiłam sama się pofarbować w domu – w końcu przez całe życie to robiłam. Poszłam do osiedlowej drogerii, poprosiłam o farbę do siwych włosów, wybrałam zwykły kasztanowy kolor, a na opakowaniu obiecywano „100% pokrycia siwizny”. W domu założyłam starą koszulkę, wymieszałam wszystko zgodnie z instrukcją i nałożyłam farbę przed lustrem w łazience. Po około dwudziestu minutach zauważyłam, iż kolor staje się… fioletowy. Przy spłukiwaniu włosów pojawił się lawendowy, potem brązowawy, a na końcu niemal czarny odcień z fioletowym połyskiem – siwizny nie było, ale zamiast tego patrzyła na mnie w lustrze babcia z nastoletnią fryzurą! Moja córka wybuchła śmiechem na wideoczacie: „Mamo, co Ty zrobiłaś?” – „Zarezerwuj mi fryzjera” – odpowiedziałam. Dwa dni paradowałam po osiedlu z turbanem na głowie, usłyszałam komplementy na temat „odważnego koloru” i w końcu trafiłam do salonu fryzjerskiego. Fryzjerka tylko się uśmiechnęła: „To się zdarza częściej, niż się Pani wydaje”. Wracałam do domu z poukładaną fryzurą, lżejszym portfelem i nauczką na całe życie: są rzeczy, do których doświadczenie nie wystarcza – na przykład farbowanie siwych włosów w domowych warunkach. Przyjęłam, iż siwizna przychodzi, jak chce, i pewne walki warto oddać w ręce specjalistów. To nie dramat rodzinny, tylko prawdziwy życiowy anegdot.
Moje włosy mniej się przetłuszczają, są grubsze i lśniące. Sekret? "Błoto"
Odżywka do włosów za 8,99 zł? Ten składnik nawilża jak żaden inny
To najlepszy napój dla osób po 50. roku życia. Stawy będą jak u 30-latka
Japoński bob to jeden z najmocniejszych trendów 2026 roku. Jak wygląda i komu pasuje?
– Nie zamierzam dożywać u boku starej ruiny! – krzyknął mąż i spakował życie w jeden plecak. Po 32 latach małżeństwa wybrał młodszą sąsiadkę, bo nie chciał słuchać o bolących stawach i lekach. Valentina została sama z mamą po udarze… Miała już tylko pięćdziesiąt trzy lata – czy to naprawdę starość? Jednak dzięki mamie, nowym znajomościom i wierszom odkryła, iż młodość to odwaga być sobą w każdym wieku.
Oto gwiazdy tegorocznych Wawrzynek
Rajd ekspresówką ukarany mandatem. 23-latka spieszyła się do salonu kosmetycznego
Ten żel do paznokci za 29,99 zł robi wszystko sam. To cudeńko z Rossmanna to prawdziwe 3w1
Zmiany w NFZ mogą zmienić zasady leczenia. Kto zapłaci więcej
Przeczytałam wiele historii Polek, które dopuściły się zdrady, i choć staram się nie oceniać, jest coś, czego naprawdę nie potrafię zrozumieć. Nie dlatego, iż czuję się lepsza od innych – po prostu zdrada nigdy mnie nie kusiła. Mam 34 lata, jestem mężatką i prowadzę całkiem zwyczajne życie. Regularnie chodzę pięć razy w tygodniu na siłownię, dbam o to, co jem i lubię o siebie dbać. Mam długie, proste włosy, lubię dobrze wyglądać i wiem, iż jestem atrakcyjna – słyszę to od innych i widzę po spojrzeniach. Na siłowni często zdarza się, iż jakiś facet zaczyna ze mną rozmowę. Jedni pytają o ćwiczenia, inni rzucają komentarze niby w formie komplementu, są też tacy, którzy mówią wprost. To samo dzieje się, gdy wychodzę z koleżankami na drinka – podchodzą mężczyźni, pytają, czy jestem sama, próbują nawiązać flirt. Nigdy nie udaję, iż tego nie widzę – wręcz przeciwnie, zauważam to, ale nigdy nie przekroczyłam tej granicy. Nie dlatego, iż się boję, ale po prostu nie chcę. Mój mąż jest lekarzem – kardiologiem – i bardzo dużo pracuje. Zdarza się, iż wychodzi z domu przed świtem, a wraca, gdy już kończymy kolację lub choćby jeszcze później. Większość dnia spędzam więc sama w domu. Mamy córkę, dbam o nią, o dom, o swoją codzienną rutynę. Mogłabym mieć czas na wszystko i nikt by się nie dowiedział, a mimo to choćby przez chwilę nie pomyślałam, żeby ten czas wykorzystać na zdradę. Kiedy jestem sama, wypełniam sobie dzień – ćwiczę, czytam, sprzątam, oglądam seriale, gotuję, wychodzę na spacer. Nie szukam braków ani zewnętrznego potwierdzenia. Nie twierdzę, iż mój związek jest idealny – bo nie jest. Kłócimy się, mamy różnice zdań, bywamy zmęczeni. Ale jest coś podstawowego: szczerość. Nie żyję też w ciągłych podejrzeniach wobec mojego męża. Ufam mu. Znam go, wiem, jak myśli, znam jego charakter, jego rutynę. Nie sprawdzam telefonu, nie wymyślam scenariuszy. To daje mi spokój. Kiedy nie szukasz ucieczki, nie potrzebujesz cały czas zostawiać sobie otwartych drzwi. Dlatego, gdy czytam historie o zdradach – nie z potępienia, a raczej ze zdumienia – myślę, iż nie wszystko sprowadza się do pokusy, urody, wolnego czasu czy atencji innych. W moim przypadku, to po prostu nigdy nie była opcja. Nie dlatego, iż nie mogę, ale dlatego, iż nie chcę być taką osobą. I z tym się dobrze czuję. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Ile kosztują walentynki 2026? Sprawdzamy ceny róż, kolacji i prezentów
Przetestowałam viralowe kosmetyki. Teraz wiem, czego nie kupię ponownie
Legenda światowego makijażu: nie jesteśmy obrazkami AI – mamy pory, to jest piękne [WYWIAD z Amandą Bell]
Kolejny HIT Neboa na promocji w Rossmannie - naturalna odnowa włosów gwarantowana
Zacznij działać wiosną. Ogórki będą wtedy najsmaczniejsze
Jak szczoteczka soniczna wpływa na zdrowie dziąseł? Przewaga nad innymi technologiami
Ta mgiełka do twarzy za 39,99 zł działa jak łyk kawy - szybki efekt bez makijażu
Sukces uczennicy ZSZiO w konkursie fryzjerskim
The Ritual of Ayurveda – harmonia ciała i ducha
Rituals Sakura – celebrowanie nowych początków
Private Collection Rituals – luksusowe kompozycje
Rituals Hammam – świeżość i energia
Zalecenia po laserze frakcyjnym – pielęgnacja i regeneracja skóry
Reanimacja loków po jednym psiknięciu - ta mgiełka z Rossmanna kosztuje grosze, a działa jak magia
Słynny ekonomista twierdzi, iż nadchodzi kryzys gorszy niż ten z 2008 roku. Katastrofa ziści się szybciej niż się spodziewasz?
Panny młode ustawiają się do nich w kolejce. Oto najlepsze polskie makijażystki ślubne
Versace Bright Crystal na wyprzedaż w Douglasie - legendarny zapach tańszy o ponad 200 zł
Łupież – czym jest, skąd się bierze i jak z nim walczyć?
Jak w łatwy sposób zakryć odrosty bez wizyty u fryzjera?
Zwiotczała skóra na szyi – co robić i jak zapobiegać?
Imię starszego dziadka wraca do mody. Lada moment przebije Nikodema i Antosia
Została Miss Polonia 2003. Tak wygląda dziś
Polki nieustannie wykupują ten kolagen! Z nim mocne włosy i paznokcie to codzienność
Paznokcie na wiosnę 2026? Trend Cloud Dancer ma do powiedzenia coraz więcej
Córka Gwyneth Paltrow majstrowała przy twarzy w wieku 18 lat. "Czas się przyznać"
Zatkany odpływ w zlewie lub wannie? Wystarczą dwie tabletki, które każdy ma w domu, aby rozwiązać problem
Szkoła w Ciechanowcu ma Branżowe Centrum Umiejętności - dla przyszłych fryzjerów