Polska wersja "Love Is Blind" miała być tylko kolejnym guilty pleasure od Netflixa. Tymczasem program błyskawicznie zamienił się w społeczne zjawisko, o którym dyskutują już nie tylko widzowie, ale także psychologowie, socjologowie i internetowi komentatorzy. Odcinek ze ślubami już za nami, ale zdaje się, iż największe dramaty rozegrały się nie przy ołtarzu, ale poza nim. TEKST ZAWIERA SPOILERY.