REKLAMA
Zobacz wideo
Wokalistka mieszka z dala od miasta
Grażyna Wolszczak pochwaliła się nowym mieszkaniem. Remont trwał osiem miesięcyGrażyna Wolszczak niedawno zakończyła remont swojego nowego mieszkania. Aktorka zamieszkała w warszawskiej kamienicy z 1936 roku. Gwiazda w swoich wnętrzach połączyła klasykę i nowoczesność. Artystka jest fanką nietypowych rozwiązań. Od razu po wejściu do mieszkania w oczy rzuca się podświetlana dwuczęściowa kolumna wykonana z ponad stu stalowych rur. Pośrodku wyeksponowana jest rzeźba przedstawiająca tańczącą parę. Architektka wnętrz, Marta Eljasiak-Dziki, która odpowiada za projekt, żartowała jednak, iż docelowo jest to miejsce na Oscara. Aktorka wyznała przed kamerami, iż początkowo nie planowała generalnego remontu. Historia była masakryczna, dlatego iż poprosiłam Martę, żeby pomogła mi zaaranżować sypialnię. Resztę chciałam tylko odświeżyć i zostawić tak jak jest- przyznała. Wolszczak pochwaliła się jasną i przestronną kuchnią, w której wzrok przyciągają głównie blaty z ciemnego marmuru. Sprzęt AGD ukryto natomiast w zabudowanych szafach. - Na moją prośbę zrobiono tutaj jak najwięcej szaf, szafeczek, przestrzeni do ukrywania wszystkiego. Bo ja kocham minimalizm, żeby nic nie było na wierzchu - tłumaczyła aktorka Mateuszowi Hładkiemu. Oryginalny dodatek w pomieszczeniu stanowią też lampy w odcieniu kobaltowym.Grażyna Wolszczak pochwaliła się nowym mieszkaniemOtwórz galerięGrażyna Wolszczak połączyła styl retro z nowoczesnymW materiale przygotowanym przez "Dzień dobry TVN" mogliśmy zobaczyć także salon mieszkania aktorki. Jego centralnym elementem jest ogromna czerwona kanapa w stylu retro, udekorowana żółtymi poduszkami. Gwiazda zdradziła, iż projektantka wnętrz wykorzystał sprytny trik, aby powiększyć wnętrze. - Zwróć uwagę na lustra, które to niezbyt duże mieszkanie, bo to jest 67 metrów, powiększają na tyle, na ile można - opowiadała. Wrażenie robi także łazienka, w której podłogę zdobię tradycyjne płytki. - A zauważyłeś gorseciki warszawskie? To są stare płytki, które w tej chwili wracają znowu do mody i nazywają się właśnie gorseciki warszawskie. Gdzie pasują lepiej, jak nie u mnie? - wyjaśniła Wolszczak.Aktorka zabrała kamery także do sypialni, w której również nie brakuje kolorystycznych akcentów. Znalazło się tam też miejsce na biblioteczkę i garderobę. - Geniusz architektów polega na tym, iż z małej przestrzeni udało im się uzyskać i sypialnię, czyli łóżko z takim zagłówkiem ogromnym, i garderobę. To taka klasyczna garderoba pod tytułem walking closet - zachwycała się gwiazda.













