Wojna zmienia sposób myślenia. Kolejny kraj zaczyna spoglądać w stronę euro. "Wystarczy, iż rosyjski dron wleci w naszą przestrzeń powietrzną"
Zdjęcie: Sztokholm, Szwecja, 20 listopada 2025 r.
To, co jeszcze wczoraj wydawało się nie do pomyślenia, dziś staje się realnym scenariuszem. W obliczu narastających napięć geopolitycznych — od wojny w Ukrainie po nieprzewidywalną politykę USA — szwedzka klasa rządząca coraz poważniej rozważa przystąpienie do strefy euro. Poza Szwecją tylko Polska, Czechy, Węgry i Rumunia pozostają dziś krajami, które wciąż nie przyjęły wspólnej waluty UE. Euro, dotąd postrzegane jako symbol utraty suwerenności, zaczyna być traktowane jako potencjalna tarcza chroniąca gospodarkę przed skutkami globalnej niestabilności.
















