William Hope Hodgson „Kraina Nocy” – Biblia końca świata i ściemnianie

panodkultury.com.pl 1 dzień temu
Read Time:4 Minute, 24 Second

Ciemność widzę. Ciemność! – krzyknął prawdopodobnie H.P. Lovecraft czytając powieść „Kraina Nocy” („The Night Land”). To powieść o absolutnej ciemności. Nie powinno się jej jednak kupować w ciemno.

„Kraina Nocy” to mroczna klasyka literatury science fiction/fantasy. Dosłownie mroczna. W tym świecie dawno temu zgasło Słońce i nie ma w nim światła, metaforycznie i dosłownie. Została tylko wieczna noc. Wraz z protagonistą opuścimy Piramidę, będącą ostatnią ostoją ludzkości, by w poszukiwaniu ukochanej przemierzyć postapokaliptycze pustkowia. Będziemy słuchać przekazów umysłów, oglądać monumentalne bitwy, ukrywać się przed potworami i badać każdy zakamarek mrocznego świata. Ostrzegam, to nie będzie łatwa podróż. William Hope Hodgson postarał się, aby zarówno protagonista, jak i czytelnik, nie mieli lekko.

Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i

William Hope Hodgson Kraina Nocy, recenzja książki, Wydawnictwo IX

Kraina Nocy – epicka to mało powiedziane

Powieść epicka? To mało powiedziane. W eposie Hodgsona przenosimy się miliony lat w przyszłość, w której nasze czasy to tylko zmurszała anegdota. Żelazna Piramida, w której uchowała się ludzkość, ma wysokość mierzoną w milach. Stoją tam stoły, przy których zasiadają tysiące ludzi. Gdy protagonista wyrusza w podróż, z okien obserwują go miliony. Niektóre doliny są tak głębokie, iż dosłownie życia nie starcza, by zejść na ich dno. „Kraina nocy” przygniata skalą, bezkresem i ciemnością o iście kosmicznym ciężarze. Tylko czy każdy czytelnik to udźwignie?

Znacie już „Kroniki umierającej Ziemi” Jacka Vance’a? „Księgę Nowego Słońca” Gene’a Wolfe’a? Antologię „Pieśni umierającej Ziemi” pod redakcją samego George’a R.R. Martina, wydaną w 2011 roku przez Solaris (obecnie Stalker Books)? To tylko kropla w oceanie kosmicznego pesymizmu, jaki zapoczątkował Hodgson, a który podjął poniekąd sam H.P. Lovecraft, wspominając „Krainę Nocy” w swoim eseju „Nadprzyrodzona groza w literaturze”

– zapowiedziało „Krainę Nocy” Wydawnictwo IX

“I rzeczywiście, byłem najbardziej samotnym człowiekiem, patrzącym na wielką górę metalu i Życia”

„Kraina Nocy” w swoim czasie była przełomowa i podłożyła podwaliny pod cały całą gałąź fantastyki nazywanej „Dying Earth”. „Krainą Nocy” inspirowali się tacy pisarze jak H. P. Lovecraft, Clark Ashton Smith, August Derleth i Robert E. Howard. Gdyby jednak dzisiaj taki materiał debiutanta trafił do redakcji, pewnie wylądowałby w miejscu mroczniejszym, niż tytułowa kraina. William Hope Hodgson „Krainę Nocy” wydał w 1921 roku i to się czuje. Powieść jest pisana archaicznie, językiem egzaltowanym i wręcz biblijnym, do tego stylizowanym na 100 lat więcej niż faktycznie ma. I jest to powieść romantyczna jak na XVIII/XIX wiek przystało. To tak naprawdę mroczna opowieść o miłości. I to silniejszej, niż koniec świata, zło i bezkresna ciemność. Ten romantyczny rdzeń historii jest ważniejszy niż ciemność, potwory i egzystencjonalny horror.

I naraz ujrzałem, iż reszta Krainy Nocy zasłonięta była przez wielkie zbocze, obróciłem się więc i spojrzałem w dół, prosto w czarną czeluść wiecznego mroku. Tam w dole nie było ognia, żadnych palenisk, żadnego źródła światła, tylko Ciemność, tylko… Wieczność. W dół tych Ciemności zbocze faktycznie zdawało się ciągnąć w jedną wielką nieskończoność.

William Hope Hodgson „Kraina Nocy” („The Night Land” )

Kiedy ciemniaków z Hollywood oświeci?

Trzeba przyznać, iż wizja świata bez Słońca jest imponująca. William Hope Hodgson w tym strumieniu świadomości (sama narracja, bez dialogów) zawarł wszystkie niuanse życia w Piramidzie i potworności na pustkowiu. To kompleksowa mitologia mrocznego uniwersum, na bazie której można zbudować filmową franczyzę i napisać serię powieści, zasypać rynek grami, komiksami i merchem. Świat jest gotowy, wyczerpująco opisany, wszystko się tu zgadza. Popkultura ma gotowca do eksplorowania i aż dziwne, iż nikt jeszcze po niego nie sięgnął. Dlaczego nikt w Hollywood nie dał tej ciemności zielonego światła?

„Kraina nocy” jest cholernie immersyjna. Ten świat chce się odkrywać i wchodzić coraz głębiej w mrok. Jednak po ok. 300 stronach, gdy oczy już przyzwyczaiły się do ciemności, poczułem, iż Hodgson zaczyna ściemniać. Być może to kwestia języka i szczegółowości, ale odczułem większe zmęczenie, niż bohater brnący przez pustkowie. Do tego Wydawnictwo IX zaoferowało powieść w oryginalnej i nieokrojonej wersji. Chwała mu za tę bezlitosność.

William Hope Hodgson Kraina Nocy, recenzja książki, Wydawnictwo IX

Jeśli jesteście gotowi na wyzwanie, warto zapoznać się z „Krainą Ciemności”. Jeśli liczycie na szybką i łatwą powieść grozy lub postapo, w tej ciemności gwałtownie się zgubicie.

W całej literaturze kilka jest dzieł tak niezwykłych, tak autentycznie oryginalnych, jak „Kraina Nocy”. Niezależnie od pewnych wad tej książki, niezależnie od jej objętości, dla Czytelnika jest ona ostateczną sagą umierającego kosmosu, ostatnim eposem o świecie nękanym wieczną nocą i niewidzialnym pomiotem ciemności. Tylko wielki poeta mógł stworzyć i opisać tę historię i być może nie jest nieuzasadnioną refleksja, ile autentycznych proroctw mogło w niej zostać przemieszanych z poezją.

Clark Ashton Smith, przyjaciel Lovecrafta, ale także Philipa K. Dicka i Kurta Vonneguta, o powieści „kraina nocy”

William Hope Hodgson (1877–1918)

William Hope Hodgson – brytyjski pisarz, fotograf, żeglarz i trener kultury fizycznej, tworzący na przełomie XIX i XX wieku. W młodości kilka lat spędził na morzu, co „co silnie wpłynęło na tematykę jego późniejszej twórczości pełnej morskich tajemnic, metafizycznej grozy i niepokojących wizji natury”. Jest autorem takich klasycznych utworów jak Dom na granicy światów, Widmowi piraci, cyklu opowiadań o Carnackim, „detektywie zjawisk nadprzyrodzonych” oraz oczywiście powieści „Kraina Nocy”. Zginął podczas I wojny światowej w 1918 roku.

Pisarz William Hope Hodgson

Mimo stosunkowo krótkiego życia William Hope Hodgson wpłynął znacząco na rozwój weird fiction, a jego prace były cenione m.in. przez H.P. Lovecrafta i późniejszych

Wydawnictwo IX

About Post Author

Pan Od Kultury - Wojciech Kozicki

Miłośnik dobrych historii, gitarzysta, fan "Misia" i starych komiksów
http://panodkultury.com.pl
Idź do oryginalnego materiału