REKLAMA
Zobacz wideo
Trump tworzy własny ONZ
Tłumaczka stojąca za przemówieniem Donalda Trumpa podbiła serca internautów. Tak wygląda jej pracaTłumaczenie Magdaleny Fitas-Czuchnowskiej było wypełnione powtórzeniami, nagłymi zwrotami, modulacją głosu i ekspresją, gdyż specjalistka pragnęła w pełni oddać charakterystyczny sposób mówienia Donalda Trumpa. "To nie tłumaczenie, tylko dubbing pierwsza klasa", "Pani tłumaczka dziś zrobiła dobrą robotę", "Premia dla pani tłumaczki" - ocenili później pracę tłumaczki internauci w mediach społecznościowych. TVN24 postanowiło zareagować na całą sytuację. Stacja opublikowała wpis, w którym odniosła się do pracy specjalistów."Wypowiedzi Donalda Trumpa są coraz bardziej istotne dla losów całego świata. (...) Tym bardziej istotne jest, aby nie przeinaczyć jego słów. A to zadanie dla tłumaczy. Ci nie mają łatwego życia, starając się oddać sens słów amerykańskiego prezydenta" - przekazano we wpisie. Na udostępnionym do tego nagraniu możemy też usłyszeć komentarz Fitas-Czuchnowskiej, która wyjaśnia, dlaczego praca przy przemówieniach Trumpa jest tak trudna. - Nigdy nie wiadomo, na jaki temat będzie mówił w momencie, kiedy zaczyna wypowiedź - powiedziała tłumaczka. Więcej na ten temat zainteresowani widzowie mogą dowiedzieć się z nowego reportażu stacji. Mąż tłumaczki zabrał głos. Nie krył dumy z pracy żonyCo ciekawe, informację o tym, iż za tłumaczeniem przemówienia Trumpa stała Magdalena Fitas-Czuchnowska, przekazał jej mąż - dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski. Dumny z pracy żony, którą docenili widzowie w całym kraju, postanowił opublikować wpis na platformie X. "Ta tłumaczka to była moja Madzia! Brawo!" - napisał Czuchnowski, publikując link do artykułu na temat tłumaczenia jego ukochanej.












