Widzowie "M jak miłość" nie przebierają w słowach. Serial stracił uwielbianą aktorkę

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Dominika Kachlik zakończyła swoją przygodę z serialem "M jak miłość" w roli Franki. Aktorka swoje odejście potwierdziła w emocjonalnych słowach do widzów, podkreślając, iż decyzja była wyłącznie jej. Tymczasem fani są bezlitośni i żywo komentują śmierć uwielbianej bohaterki.



Dominika Kachlik zakończyła przygodę z "M jak miłość"


W 1907. odcinku serialu "M jak miłość", który został wyemitowany 3 lutego, Franka zmarła tuż przed operacją. Dominika Kachlik wcielająca się w bohaterkę oficjalnie pożegnała się z produkcją, z którą była związana od 2020 roku.
"Chciałam wam podziękować za wasze zaangażowanie, za mnóstwo wiadomości, które do mnie piszecie, za przemiłe komentarze. Wiem, iż bardzo przeżywacie ten finał. Smutny. Podziwiam to, jak jesteście zaangażowani, bo to świadczy o waszej empatii" - mówiła w filmiku opublikowanym na Instagramie.Reklama


Kachlik przyznała, iż sama prawdopodobnie nie będzie w stanie obejrzeć tych wydarzeń na ekranie ze względu na duże emocje. Podkreśliła jednak, iż decyzja o zakończeniu przygody z produkcją została podjęta wyłącznie przez nią. Z tego powodu zwróciła się do widzów, by nie obwiniali osób stojących za produkcją w mediach społecznościowych:
"Nie obwiniajcie produkcji. Nie strzelajcie po prostu w produkcję w komentarzach, bo to jest absolutnie wszystko moja wina. Ja uznałam, iż czas na zmiany i to ja pożegnałam się z serialem. [...] Nie wywalono mnie. Więc tak, na mnie już czas".
To, iż Kachlik sama odeszła z "M jak miłość" podkreślała także osoba z produkcji.
"Aktorka postanowiła odejść z produkcji" - przekazała Karolina Baranowska w rozmowie z "Faktem".

Widzowie komentują śmierć Franki w "M jak miłość"


Od tygodni w sieci nie cichną dyskusje wokół śmierci uwielbianej przez widzów Franki. Już pierwsze zapowiedzi opublikowane w styczniu wzbudziły ogromne emocje, które tylko narosły po emisji wtorkowego odcinka. Fani masowo komentują rozwój wydarzeń pod postami na oficjalnych profilach "Emki" w mediach społecznościowych. Wśród opinii pojawiają się także głosy, iż bohaterkę można było zastąpić inną aktorką.
"Bez sensu jest to iż uśmiercają Franke , przecież można by ją zamienić inna aktorka. Natalie dało się zamienić a tej to już nie... Tyle się starali i taka ciężka drogę przebyli żeby mieć dziecko a teraz ja uśmiercają", "Uśmiercenie Franki jest pomysłem bez sensu i wyjątkowo głupim", "Nie oglądam od wczoraj i nie będę oglądać dalej, mogli dać inną aktorkę" - czytamy.
Czytaj więcej: Tragiczny finał w "M jak miłość". Lubiana aktorka odchodzi z serialu
Idź do oryginalnego materiału