Na Summer Punch Festival nie mogło zabraknąć składu, który w jednym utworze łączy klubowy trans, punkowy wrzask i nu-metalowy ciężar. WARGASM – londyński duet, który w ostatnich latach przebojem wdarł się na europejskie sceny – przyjedzie do Warszawy z brzmieniem idealnie pasującym do idei gitarowego święta: agresywnym, głośnym, ironicznym, a przy tym diabelnie tanecznym. Jak sami o sobie mówią: „angry songs for sad people”.
WARGASM wystąpią podczas Summer Punch Festival jako jedna z najbardziej ekspresyjnych i bezkompromisowych formacji całego składu, serwując publiczności mieszankę frustracji, hałasu i czystej, festiwalowej euforii.
Electro-punk, nu metal i hardcore w jednym wybuchu
Duet z Londynu zbudował swój styl na zderzeniu gatunków – ich numerów nie da się zamknąć w jednej szufladce. Słychać tu:
electro-punkową elektronikę i basowy puls,
nu-metalowe riffy i groove rodem z przełomu lat 90. i 2000,
hardcore’ową bezpośredniość, krzyk i poziom agresji, który aż prosi się o moshpit.
Jednocześnie WARGASM to zespół wyjątkowo świadomy swojej estetyki – pełen ironii, autoświadomości i dystansu. Tam, gdzie inni próbują być „poważni”, oni wrzucają przewrotny uśmiech, nie zdejmując nogi z gazu, jeżeli chodzi o ciężar i tempo.
Świetnym przykładem jest numer “Do It So Good” – utwór oparty na mocnym rytmie, chwytliwych hookach i brzmieniu, które jednocześnie kusi do tańca i zachęca do skakania pod sceną.
“Do It So Good”: https://youtu.be/GEyBFg3E_dI?si=CNbfOm0S-A0P-iNY
https://www.facebook.com/thisiswargasmuk
Koncerty jak detonacja
Na żywo WARGASM to czysta detonacja – ich sety są krótkie, intensywne i napakowane energią do granic możliwości. Duet nie uznaje bezpiecznego dystansu – sceniczny chaos, interakcja z publicznością i wylewająca się z głośników wściekłość sprawiają, iż każdy koncert przypomina wybuch kontrolowanego zamieszania.
To muzyka, która idealnie sprawdza się na festiwalu: natychmiast chwyta uwagę, nie wymaga wstępnych tłumaczeń, a po kilku taktach wiadomo, iż albo się w to wchodzi na 100%, albo lepiej ustąpić miejsca w pierwszych rzędach tym, którzy są gotowi na solidne zamieszanie.
WARGASM na Summer Punch Festival – taneczny gniew i gitarowy hałas
W kontekście Summer Punch Festival WARGASM stanowią idealny most między światem gitarowego ciężaru a klubową, rave’ową energią. To set, który trafi zarówno do fanów nu metalu, jak i tych, którzy na co dzień słuchają elektroniki, ale na festiwalu chcą poczuć fizyczną moc żywych instrumentów.
Ich występ będzie jednym z najbardziej wybuchowych momentów wydarzenia – koncertem, po którym ciężko będzie wrócić do spokojnego stania z tyłu. Dla wszystkich, którzy w muzyce szukają zarówno agresji, jak i możliwości wytańczenia całego tygodnia frustracji – to pozycja obowiązkowa.







![[Wywiad] Melrose Avenue cytuje Kung-Fu Pandę!](https://cityfun24.pl/wp-content/uploads/2026/01/2.jpg)










