Louis Tomlinson wystąpił w Gliwicach w ramach trasy „How Did We Get Here?”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: 750_9033


Koncert Louis Tomlinson w Gliwicach był z jednej strony spełnieniem marzeń wielu nastolatek gromadzących się pod PreZero Arena Gliwice w sobotę już od wczesnych godzin, a z drugiej widowiskowym pokazem laserów dla ich rodziców siedzących na trybunach. A dla mnie… lekcją, iż zatyczki do uszu przydają się nie tylko jako ochrona przed decybelami tłoczonymi z głośników scenicznych, ale też w starciu z entuzjastycznym piskiem kilku tysięcy fanek byłego wokalisty One Direction.
To oczywiście żart, bo trudno nie docenić atmosfery, jaka od pierwszych minut wypełniała halę. Hity śpiewane przez kilka tysięcy fanów, równo z Louisem, słowo w słowo były dowodem, iż publiczność w hali nie była przypadkowa. Liczne tabliczki z napisami, kwiaty słonecznika i numery telefonów wypisane na rękach umacniały poczucie, iż Tomlinson ma w Polsce bardzo wierny fandom.
Setlista koncertu była zdecydowanie nastawiona na promocję najnowszego, wydanego 23 stycznie br. krążka pod tytułem „How Did I Get Here?. Ponad połowa zagranych utworów pochodziła właśnie z niego i w zasadzie można powiedzieć, iż Louis zagrał ten album praktycznie w całości.
Pod względem produkcji koncert stał na bardzo wysokim poziomie. Oprawa świetlna, confetti i ekrany led zrobiły robotę. Wspomniane już wcześniej lasery dodały całemu show nowoczesności, a efekt wypalania nimi grafik na ekranach z tyłu sceny robił bardzo dobre wrażenie. Podział koncertu na utwory zagrane na głównej scenie i kilka bardziej intymnych kawałków, które Tomlinson z zespołem zagrali na „?-mark stage” zróżnicował dynamikę całego spektaklu, a fankom przy barierkach pozwolił jeszcze bardziej zbliżyć się do idola.
Dziękuje organizatorowi WiniaryBookings za zaproszenie.
Relację i zdjęcia przygotował dla Was Tomash Photography Tomasz Woźniak
Idź do oryginalnego materiału