We wtorek 27 października o godz. 19.30 w Multikinie w Tychach można będzie obejrzeć film dokumentalny pt. „Pasja. Początek świętości” w reżyserii Mariusza Pilisa. To opowieść o dziewięciu błogosławionych salezjanach, którzy podczas II wojny światowej ponieśli śmierć w niemieckich obozach koncentracyjnych. Wśród nich byli: Tyszanin – ks. Karol Golda oraz ks. Franciszek Miśka, związany ze Świerczyńcem i Bieruniem.
Film powstał w związku z beatyfikacją salezjanów, która odbyła się 6 czerwca 2026 roku w Krakowie. Bilet w tyskim Multikinie kosztuje 18 zł. Zapisy na seans pod numerem telefonu: 601 486 221.
Ks. Jan Świerc, ks. Ignacy Antonowicz, ks. Ignacy Dobiasz, ks. Karol Golda, ks. Franciszek Harazim, ks. Ludwik Mroczek, ks. Franciszek Miśka, ks. Włodzimierz Szembek i ks. Kazimierz Wojciechowski swoje życie poświęcili Bogu, wychowaniu młodzieży i służbie drugiemu człowiekowi. Film pokazuje ich historię nie tylko przez pryzmat wojennego cierpienia, ale przede wszystkim codziennej wierności powołaniu.
Tytułowa pasja ma w filmie podwójne znaczenie. To zarówno męka i cierpienie, których doświadczyli salezjanie, jak i ich pasja życia, wiary, duszpasterstwa oraz pracy z młodymi. To właśnie w codzienności, na długo przed czasem próby, zaczynała się ich droga do świętości. „Świętość nie zaczyna się w chwili próby. Rodzi się każdego dnia” – to jedna z najważniejszych myśli filmu.
Dokument zabiera widza m.in. do krakowskich Dębnik i Oświęcimia, miejsc związanych z życiem i posługą bohaterów. Ich historia pokazuje, iż choćby w obliczu wojny i obozowego terroru można pozostać wiernym wartościom, wspierać drugiego człowieka i dawać nadzieję.
Przypomnijmy, iż ks. Karol Golda (1914-1942) został zamordowany w obozie Auschwitz – Birkenau. Bezpośrednią przyczyną jego aresztowania ks. Karola było spowiadanie przez niego Niemców, w tym członków załogi obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Polscy księża w żadnym wypadku nie mogli udzielać posług kapłańskich Niemcom. Takich kontaktów surowo zabraniał też regulamin wojskowy. Gestapo oskarżyło ks. Karola, iż „śledził tajne sprawy obozu w Oświęcimiu, co miał zamiar wykorzystać dla wrogiej propagandy”. Tyszanin nie zdradził tajemnicy spowiedzi.
Zdjęcia ks. Karola Goldy z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Duchowny miał wytatuowany numer 18 160; fot. archiwum rodzinne Ludwika GoldyZ kolei ks. Franciszek Miśka (1898-1942) ze Świerczyńca (dziś gmina Bojszowy), ochrzczony w Bieruniu Starym, zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau. Był tam męczony przez siedem miesięcy. Przed wojną pracował z młodzieżą w ośrodkach salezjańskich w Przemyślu, Wilnie i Lądzie. Był dobrym wychowawcą i organizatorem. W czasie wojny pomagał klerykom i księżom przetrzymywanym w obozie przejściowym dla duchownych, który Niemcy utworzyli w klasztorze pocysterskim Lądzie. Ks. Miśka znał niemiecki, więc hitlerowcy uczynili go odpowiedzialnym z funkcjonowanie tego obozu.












