Tego lata Tom Holland zagości na ekranach kin przy okazji dwóch filmów: "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" oraz "Odyseja". Aktor zdradził, iż musiał odbyć "bardzo niezręczną rozmowę" z szefem studia Sony Pictures, gdy okazało się, iż zdjęcia do nowego filmu o Spider-Manie i najnowszej produkcji Christophera Nolana mają rozpocząć się w tym samym terminie.
Aktor opowiedział o sytuacji w rozmowie z magazynem GQ. Jak wyjaśnił, kiedy Nolan zaproponował mu rolę Telemacha w filmie "Odysei", harmonogram produkcji pokrywał się ze startem zdjęć do kolejnej odsłony "Spider-Mana". Powiedziałem Chrisowi: Chcę zagrać w tym filmie, ale jeżeli mam to zrobić, muszę zadzwonić do Sony i odbyć bardzo niezręczną rozmowę
Ostatecznie Sony zgodziło się przesunąć produkcję filmu o Spider-Manie. Zdaniem aktora znaczenie miała reputacja Nolana, który słynie z dotrzymywania terminów i sprawnej organizacji pracy, co zmniejszało ryzyko, iż Holland będzie niedostępny przez dłuższy czas. Zdjęcia do "Odysei" zakończyły się choćby dziewięć dni przed planowanym terminem.
Co ciekawe, gwiazdor uważa dziś, iż opóźnienie wyszło nowemu "Spider-Manowi" na dobre. Dzięki dodatkowym miesiącom do projektu mógł dołączyć reżyser Destin Daniel Cretton. "Odyseja" niemal uratowała "Spider-Mana". Nie mielibyśmy Destina, gdybyśmy realizowali film według pierwotnego harmonogramu. Aktor dodał, iż dodatkowy czas pozwolił dopracować scenariusz i stworzyć jego zdaniem najlepszą wersję filmu o tytułowym bohaterze.
Praca z Nolanem wpłynęła również na sposób, w jaki Holland patrzy na produkcje Marvela. Aktor przyznał, iż obserwowanie reżysera na planie zachęciło go do większego zaangażowania w proces twórczy. Jak tłumaczył, zaczął zadawać pytania o sens poszczególnych decyzji i podkreślać, iż film powinien powstawać z konkretnego powodu, a nie tylko dlatego, iż kolejna odsłona serii przyniesie wysokie wpływy z biletów.
Premiera "Odysei" została zaplanowana na 17 lipca, natomiast dwa tygodnie później, 31 lipca, do kin trafi "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". W obu produkcjach oprócz Hollanda pojawią się także Zendaya i Jon Bernthal.
Tom Holland o "Odysei" i "Spider-Manie"
Aktor opowiedział o sytuacji w rozmowie z magazynem GQ. Jak wyjaśnił, kiedy Nolan zaproponował mu rolę Telemacha w filmie "Odysei", harmonogram produkcji pokrywał się ze startem zdjęć do kolejnej odsłony "Spider-Mana". Powiedziałem Chrisowi: Chcę zagrać w tym filmie, ale jeżeli mam to zrobić, muszę zadzwonić do Sony i odbyć bardzo niezręczną rozmowę
Ostatecznie Sony zgodziło się przesunąć produkcję filmu o Spider-Manie. Zdaniem aktora znaczenie miała reputacja Nolana, który słynie z dotrzymywania terminów i sprawnej organizacji pracy, co zmniejszało ryzyko, iż Holland będzie niedostępny przez dłuższy czas. Zdjęcia do "Odysei" zakończyły się choćby dziewięć dni przed planowanym terminem.
Co ciekawe, gwiazdor uważa dziś, iż opóźnienie wyszło nowemu "Spider-Manowi" na dobre. Dzięki dodatkowym miesiącom do projektu mógł dołączyć reżyser Destin Daniel Cretton. "Odyseja" niemal uratowała "Spider-Mana". Nie mielibyśmy Destina, gdybyśmy realizowali film według pierwotnego harmonogramu. Aktor dodał, iż dodatkowy czas pozwolił dopracować scenariusz i stworzyć jego zdaniem najlepszą wersję filmu o tytułowym bohaterze.
Praca z Nolanem wpłynęła również na sposób, w jaki Holland patrzy na produkcje Marvela. Aktor przyznał, iż obserwowanie reżysera na planie zachęciło go do większego zaangażowania w proces twórczy. Jak tłumaczył, zaczął zadawać pytania o sens poszczególnych decyzji i podkreślać, iż film powinien powstawać z konkretnego powodu, a nie tylko dlatego, iż kolejna odsłona serii przyniesie wysokie wpływy z biletów.
Premiera "Odysei" została zaplanowana na 17 lipca, natomiast dwa tygodnie później, 31 lipca, do kin trafi "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". W obu produkcjach oprócz Hollanda pojawią się także Zendaya i Jon Bernthal.
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" - zwiastun















