Allen Iverson przez kilka lat dbał o ofensywę drużyny Sixers. Na parkietach NBA regularnie zdobywał ponad 20 punktów na mecz, asystował i notował przechwyty. Dwoił się i troił, ale drużynie z Filadelfii brakowało obrońcy z prawdziwego zdarzenia, by mogła powalczyć o trofeum im. Larry’ego O’Briena, dlatego zimą 2001 r., po Meczu Gwiazd w Waszyngotnie, trener Larry Brown, zdecydował się wzmocnić zespół 76ers i zakontraktował centra Atlanty Hawks. Był nim specjalista od bloków, Dikembe Mutombo, z którym wiąże się pewna anegdota. Przytoczył ją Iverson w książce "Allen Iverson. Niezrozumiany. Autobiografia".