Utracone wieki i cena postępu

esensja.pl 6 godzin temu
W świecie „Utraconych wieków” kilka kłosów pszenicy wystarcza, żeby zagrozić społecznemu porządkowi. Jérôme Le Gris wychodzi od efektownej katastrofy: w przeddzień roku 1000 ogień spadający z nieba niszczy cywilizację, a długotrwała ciemność spycha ocalałych do jaskiń. adekwatna opowieść zaczyna się jednak tysiące lat później, kiedy ludzkość na nowo urządziła się w nieszczęściu. Koczownicze klany przestrzegają zasad podziału terytoriów i zasobów. Primus odkrywa, jak uprawiać zboże, i zamierza zostać w miejscu, które powinien opuścić. Tak zaczyna się konflikt, w którym nadzieja na chleb okazuje się zarzewiem przemocy.
Idź do oryginalnego materiału