Blisko 80 tys. osób, ponad 30 stopni Celsjusza i kilka godzin spędzonych na rozgrzanej płycie PGE Narodowego. Podczas koncertu Dawida Podsiadły to właśnie upał stał się jednym z głównych bohaterów wydarzenia. Organizatorzy przygotowali rozwiązania, które miały pomóc publiczności przetrwać rekordowe temperatury.