Paweł Sobków był dyrektorem i formalnie jedynym właścicielem spółki, która operowała giełdą kryptowalut z Malty. Jak to możliwe, skoro nie kupił giełdy od Suszka? Nie musiał. Z Suszkiem poznał go aresztowany już w tej sprawie Roman Ż., a rolą Sobkowa było m.in. ukryć obecność Suszka i Romana Ż. jako prawdziwych właścicieli giełdy.