Na pustyni w Stanach Zjednoczonych istnieje miejsce, które wygląda jak scenografia z filmu science fiction. Tysiące samolotów ustawionych w równych rzędach ciągną się po horyzont, tworząc największe cmentarzysko maszyn lotniczych na świecie. Choć na pierwszy rzut oka przypomina gigantyczne wrakowisko, w rzeczywistości wiele z tych maszyn wciąż ma ogromną wartość.
Tysiące samolotów w jednym miejscu. To największe "wrakowisko" na świecie

Niektóre samoloty są w terenie AMARG magazynowane, inne rozbierane na części, nieliczne mają szansę na pełny powrót do służby. To wyjątkowe miejsce pokazuje, jak wygląda drugie życie samolotów i jak przemysł lotniczy radzi sobie z ich "emeryturą".
Tysiące samolotów i miliardy dolarów. Skala bazy AMARG
Historia grupy 309th Aerospace Maintenance and Regeneration Group (AMARG) sięga lat 40. XX wieku, kiedy po II wojnie światowej zaczęto składować nadwyżki sprzętu wojskowego. Uznano, iż najlepszym do tego będzie teren bazy sił powietrznych w Tucson w Arizonie.
ZOBACZ: Rosja wystrzeliwuje pociski na potęgę. Padł nowy, wojenny rekord
Obecnie na terenie bazy znajduje się ok. 3-4 tys. statków powietrznych oraz dziesiątki tysięcy części zamiennych. Obszar całego kompleksu przekracza 10 km².
Wartość przechowywanego tam sprzętu liczona jest w dziesiątkach miliardów dolarów, co czyni to miejsce jednym z najważniejszych zapleczy logistycznych lotnictwa na świecie.
Wikimedia Commons
Wiele ze stacjonujących tam samolotów utrzymywanych w stanie umożliwiającym ponowne użycie. Odpowiednia konserwacja i wymiana kluczowych komponentów wystarczą, aby znów były zdolne do lotu.
Odzysk części zamiennych znacząco obniża koszty
Jednym z głównych celów funkcjonowania bazy jest odzysk części zamiennych. Elementy takie jak silniki, awionika czy podzespoły konstrukcyjne są demontowane i wykorzystywane w innych samolotach. Dzięki temu jednocześnie obniża się koszty eksploatacji floty powietrznej i wydłuża się życie innych maszyn. To doskonały przykład tzw. gospodarki zamkniętego obiegu w lotnictwie.
"W ciągu ostatnich pięciu lat technicy AMARG regenerowali średnio od 5000 do 6000 części do samolotów rocznie, przy czym komponenty wracały bezpośrednio do floty operacyjnej lub trafiały do systemu dostaw w celu ponownego wydania. W wielu przypadkach AMARG jest jedynym źródłem części zamiennych do starszych samolotów" - czytamy na oficjalnej stronie bazy AMARG.
ZOBACZ: Polska poderwała myśliwce. Poranne komunikaty wojska RP
Jak wynika z materiałów Sił Powietrznych USA, za funkcjonowanie bazy odpowiada kilka wyspecjalizowanych eskadr, m.in. 576., 577., 578. oraz 309. Support Squadron. Ich kooperacja obejmuje naprawy, odzysk części, logistykę i składowanie statków powietrznych.
"Celebrity Row": aleja podniebnych gwiazd
Na terenie bazy można znaleźć nie tylko anonimowe samoloty, takie jak bombowce czy cysterny powietrzne. Jednym z jej najbardziej istotnych elementów jest tzw., aleja gwiazd (Celebrity Row), gdzie w równych rzędach stoją wprost legendarne samoloty.
Do najbardziej interesujących warto zaliczyć:
- Blue Angel F-18 - z eskadry pokazowej marynarki wojennej
- YAL-1 Airborne Laser Testbed - przerobiony Boening 747 wyposażony w tlenowo-jodowy laser do zwalczania pocisków balistycznych
- Grumman A-6 Intruder - samolot szturmowy znany chociażby z filmu "Lot Intrudera"
Dlaczego akurat pustynia?
Lokalizacja wbrew pozorom nie jest przypadkowa. Suchy klimat i minimalna wilgotność na terenie pustyni Sonora sprawiają, iż metalowe elementy samolotów znacznie wolniej korodują.
ZOBACZ: Einstein się nie mylił. Naukowcy po 100 latach potwierdzili jego teorię
Dodatkowo twarde, naturalne podłoże pozwala ustawiać ciężkie maszyny bez konieczności budowy specjalnej, kosztowej infrastruktury. To w znaczący sposób obniża koszty przechowywania i konserwacji.
Polsat NewsWidziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

















