Tydzień z życia gwiazd. Natasza Urbańska przekazała smutne wieści

angora24.pl 2 godzin temu

Sandra Drzymalska o zaburzeniach odżywiania

Sandra Drzymalska, która wciela się w postać Izabeli Łęckiej w głośnej ekranizacji „Lalki”, zdobyła się na niezwykle intymne wyznanie. W wywiadzie udzielonym Elle 33-letnia aktorka odniosła się do bezwzględnego kultu kanonów piękna. Artystka zauważyła, iż kobiety od stuleci poddają swoje ciała rygorom – kiedyś gorsetom, a dziś trendom na ciągłe odchudzanie. Najmocniejszym punktem rozmowy było jednak przywołanie jej osobistych doświadczeń. – Znam to, bo jako aktorki jesteśmy często oceniane. Ja słowa: „Schudłaś”, „Czy wszystko w porządku?”, „Jadłaś?” słyszę co najmniej raz dziennie. Nie ukrywam, iż w przeszłości doświadczyłam zaburzeń odżywiania i słuchanie tego, iż schudłam czy przytyłam, jest dla mnie niekomfortowe. Takie słowa zostają w głowie, zaczynasz je analizować (…). Nagle znów okazuje się, iż moją wartością nie jest to, co mam do zaoferowania, moje wnętrze, to, jaką jestem osobą, ale jakim ciałem jestem – wyznała poruszona aktorka. Gwiazda zauważyła, iż to właśnie kobiety w sieci najczęściej i najbardziej bezlitośnie oceniają wygląd innych.

Natasza Urbańska przekazała smutne wieści

Natasza Urbańska (49 l.) w poruszającym nagraniu przekazała fanom smutne wieści o swoim stanie zdrowia, tłumacząc tym samym, dlaczego musiała odwołać zbliżające się koncerty. – Ostatnio byłam zmuszona odwołać wiele koncertów, w tym obchody mojego trzydziestolecia. Bardzo ważne koncerty dla mnie, które już były wyprzedane, i czuję się zobowiązana tak też czysto po ludzku, szczerze. Chciałabym podzielić się z Wami istotną informacją na temat mojego zdrowia. Otóż zdiagnozowano u mnie nowotwór – wyznała artystka. Chociaż Natasza zapewnia, iż w tej chwili nie jest w stanie grać pełno wymiarowych koncertów, nie zamierza całkowicie rezygnować z obecności w show-biznesie. Zaznaczyła, iż na mniejszych wydarzeniach wciąż będzie można ją spotkać – informuje Pudelek. Poprosiła też fanów o wsparcie w tych trudnych chwilach. – A ja Was namawiam, żebyście dbali o siebie, żebyście się badali, uważnie. Dużo zdrówka Wam życzę. Tak iż ja troszkę zwalniam, ale widzimy się i wszystkiego dobrego – podsumowała.

Mają własną asteroidę!

Polski kwartet smyczkowy Grupa MoCarta ma asteroidę swojego imienia. To asteroida 2006 MP14 odkryta przez chińskiego astronoma Quanzhi Ye w Obserwatorium Lulin na Tajwanie. Ogłoszenie i nadanie kosmicznego wyróżnienia zbiegło się z międzynarodową konferencją Asteroids, Comets, Meteors (ACM) w Poznaniu, podczas której wystąpił zespół, informuje naukawpolsce.pl. Grupę MoCarta łączącą muzykę klasyczną z kabaretem tworzą obecnie: Filip Jaślar (54 l.) – I skrzypce, Michał Sikorski (52 l.) – II skrzypce, Paweł Kowaluk – altówka i Bolek Błaszczyk (57 l.) – wiolon czela. Muzycy przyznali, iż po tylu latach działalności kilka rzeczy pozostało w stanie ich zaskoczyć, jednak własne ciało niebieskie zdecydowanie należy do tej kategorii. Kwartet rocznie gra około 200 koncertów w Polsce i za granicą. Muzycy wyjaśniają też, iż skoro 95 proc. występów zagranicznych skierowane jest do obcojęzycznej publiczności, eksportowa nazwa kwartetu to MozArt Group.

El Dursi o figurze po ciąży

Klaudia El Dursi (37 l.) uważana jest za jedną z najpiękniejszych Polek. Modelka, która ma już dwóch synów, zaledwie ponad rok temu po raz kolejny została mamą i jak zapewnia, od narodzin Carmen prawie wróciła do formy sprzed ciąży. Dziennikarzom Faktu opowiedziała, jak wygląda jej dieta, dzięki której znów może nosić taliowane suknie w najmniejszych rozmiarach. – Jeszcze chyba ze dwa albo trzy kilo dzielą mnie od wagi sprzed ciąży, więc jeszcze trochę, ale nigdzie się nie spieszę, nie dążę do niczego. Na formę jeszcze przyjdzie czas (…). Ja z natury nie przepadam za węglami, jem bardzo dużo warzyw i owoców i w ogóle moja dieta jest warzywno-owocowa z przerwą na czekoladę. Lubię taką 64 proc., 50 proc., taką wiesz, żeby czuć było to kakao – wyznała El Dursi.

Historyczne wejście Pateca i Pawbeatsa

Influencer Jakub Patecki (28 l.) i muzyk Marcin „Pawbeats” Pawłowski (36 l.) wraz z tragarzem wysokogórskim (HAP) Nazirem Sadparą weszli na niezdobyty dotąd szczyt w rejonie gór Ghujerab w północnym Karakorum (5270 m n.p.m.) – Ofc Polska Gurom! Udało się zdobyć pierwszy dziewiczy szczyt 5270 m n.p.m. Btw nie chcieliśmy zapowiadać dzisiejszego wyjścia z dwóch powodów. 1. Ten szczyt był traktowany jako plan minimum. 2. Chcieliśmy mieć luźniejszą banię, o ile okazałoby się, iż trzeba robić wycof – co prawie się ziściło. Gury w Karakorum (nawet te nie za wysokie) potrafią płatać figle. Wraz z Pawbeatsem i Nazirem dzisiaj śpimy z uśmiechami na twarzy. Dzień/dwa dni regeneracji i ruszamy w dolinę jeszcze głębiej – ogłosił Patec na Instagramie, co w oryginalnej pisowni zacytował Pudelek.

Miecznikowski apeluje w sprawie hymnu

Maciej Miecznikowski (57 l.), znany wokalista i multiinstrumentalista, był gościem podcastu „Przełomy” prowadzonego przez Monikę Richardson. W rozmowie artysta zwrócił uwagę na wyjątkową trudność, z jaką wiąże się śpiewanie polskiego hymnu narodowego. Wokalista odniósł się także do głośnego pomysłu kompozytora Krzesimira Dębskiego, który od lat apeluje o dodanie krótkiego wstępu muzycznego do polskiego hymnu. – Skąd mamy wiedzieć, w jakiej tonacji zacząć śpiewać? Krzesimir Dębski od lat chce to zmienić. Ja go popieram tutaj w stu procentach. Zróbmy wstęp jakiś, żeby było wiadomo, jaka tonacja – zaapelował artysta. Miecznikowski zdecydował się również opowiedzieć o swojej walce z otosklerozą, chorobą określaną czasem mianem „choroby Beethovena”, która stopniowo pogarszała jego słuch. Tego lata Miecznikowski przeszedł operację wszczepienia implantu słuchowego. Zabieg okazał się przełomowym momentem.

Idź do oryginalnego materiału