Twórcy „Wiedźmina” poszli na swoje. I świetnie na tym wyszli. Szykuje się gra roku? | Życie po Wiedźminie

polityka.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Rebel Wolves


„The Blood of Dawnwalker” to gra twórców „Wiedźmina 3”, którzy poszli na swoje. I – wszystko na to wskazuje – świetnie na tym wyszli. Na tak imponujące otwarcie mogli liczyć, i to skrycie, chyba tylko twórcy „Krwi Wędrowca Świtu”. Ta niedawno wydana interaktywna opowieść o zmaganiach i rozterkach Coena, młodego mężczyzny, który – w brutalnych (nie)realiach XIV-wiecznej Europy – ma miesiąc na uratowanie porwanej rodziny przed śmiercią, zbiera od recenzentów i odbiorców w przeważającej mierze przychylne, nierzadko entuzjastyczne oceny. Premiera studia Rebel Wolves ma dziś szanse na powtórzenie globalnego sukcesu debiutu CD Projektu, tym bardziej iż do stycznia nie trafi już prawdopodobnie na rynek żadna równie ambitna produkcja w tej konwencji. Tak jak niegdyś pierwszy „Wiedźmin”, to dziś mocny kandydat do tytułu najlepszej gry fabularnej roku.

I choć tak życzliwy odbiór „The Blood of Dawnwalker” mile zaskakuje, to przecież nie jest sensacją. Stoją za nim bowiem niebagatelne doświadczenie, talent i pasja osób, które odegrały istotną rolę w budowaniu pozycji właśnie studia CD Projekt RED. Rebel Wolves założył Konrad Tomaszkiewicz, pracujący przy wszystkich „Wiedźminach”, reżyser ostatniej jak dotąd gry cyklu: „Wiedźmin 3: Dziki Gon” i producent „Cyberpunka 2077”. – Po 17 latach pracy w CD Projekcie RED poczułem wypalenie i potrzebę zmiany, zwłaszcza iż pod koniec spędzałem czas głównie na rozmowach z menedżerami, którzy przekazywali moje uwagi dalej – mówi Tomaszkiewicz. – Chciałem wrócić do pracy w formule mniejszego zespołu, by znów, jak na początku, przy „Wiedźminie”, mieć bezpośredni wpływ na kształt gry. Miałem już pomysł na nowy tytuł, byłem po pierwszych rozmowach z przyjaciółmi. Postanowiłem pójść na swoje.

Kareta asów

Tomaszkiewicz założył studio Rebel Wolves na początku 2022 r.

Idź do oryginalnego materiału