Ruben Östlund, twórca "The Square" i "W trójkącie", planuje zdobyć trzecią Złotą Palmę. Chce tego dokonać będącym w przygotowaniu filmem "The Entertainment System is Down". Poznaliśmy właśnie nowe szczegóły fabuły produkcji, której gwiazdami są m.in. Keanu Reeves i Kirsten Dunst.
Akcja filmu ma rozgrywać się na pokładzie długodystansowego lotu z Londynu do Sydney. Wśród pasażerów znajdą się hałaśliwi australijscy kibice krykieta wracający do domu po tym, jak ich drużyna przegrała z Anglią.
Östlund powiedział, iż ten element fabuły zainspirowała prawdziwa historia australijskiego krykieciarza David Boona, który podczas lotu z Australii do Anglii w 1989 roku rzekomo wypił 52 puszki piwa. Reżyser czerpał też z własnych obserwacji: będąc na urlopie na Majorce miał okazję przyglądać się Australijczykom. Tworzą bardzo przyjazną, ciepłą atmosferę. A jednocześnie są bardzo męscy, skomentował twórca.
Östlund przyznał, iż nie oglądał za dużo krykieta. Obejrzałem trochę. To interesujący sport, bo ma w sobie posmak wyższej klasy.
Drugim kluczowym elementem fabuły jest wieść, jaką otrzymują pasażerowie po starcie: padł cały przemysł rozrywkowy. Załoga samolotu proponuje więc pasażerom wspólne oglądanie filmu na jednym ekranie. Pasażerowie mają do wyboru "Lewiatana" Andrieja Zwiagincewa albo komedię z Adamem Sandlerem. Większość stawia na ten drugi tytuł. Reżyser zażartował, iż samolot rozbija się, bo pasażerowie nie chcą oglądać "Lewiatana".
Östlund zdradził też, iż negocjuje z liniami lotniczymi, żeby premiera filmu odbyła się podczas lotu. "The Entertainment System is Down" prawdopodobnie zobaczymy w przyszłym roku podczas festiwalu w Cannes.
O czym opowie "The Entertainment System is Down" Östlunda?
Akcja filmu ma rozgrywać się na pokładzie długodystansowego lotu z Londynu do Sydney. Wśród pasażerów znajdą się hałaśliwi australijscy kibice krykieta wracający do domu po tym, jak ich drużyna przegrała z Anglią.
Östlund powiedział, iż ten element fabuły zainspirowała prawdziwa historia australijskiego krykieciarza David Boona, który podczas lotu z Australii do Anglii w 1989 roku rzekomo wypił 52 puszki piwa. Reżyser czerpał też z własnych obserwacji: będąc na urlopie na Majorce miał okazję przyglądać się Australijczykom. Tworzą bardzo przyjazną, ciepłą atmosferę. A jednocześnie są bardzo męscy, skomentował twórca.
Östlund przyznał, iż nie oglądał za dużo krykieta. Obejrzałem trochę. To interesujący sport, bo ma w sobie posmak wyższej klasy.
Drugim kluczowym elementem fabuły jest wieść, jaką otrzymują pasażerowie po starcie: padł cały przemysł rozrywkowy. Załoga samolotu proponuje więc pasażerom wspólne oglądanie filmu na jednym ekranie. Pasażerowie mają do wyboru "Lewiatana" Andrieja Zwiagincewa albo komedię z Adamem Sandlerem. Większość stawia na ten drugi tytuł. Reżyser zażartował, iż samolot rozbija się, bo pasażerowie nie chcą oglądać "Lewiatana".
Östlund zdradził też, iż negocjuje z liniami lotniczymi, żeby premiera filmu odbyła się podczas lotu. "The Entertainment System is Down" prawdopodobnie zobaczymy w przyszłym roku podczas festiwalu w Cannes.
"W trójkącie" – zwiastun

















