"Tulsa King" – po co serialowi były te śmierci? Sylvester Stallone wyjaśnia szokujący twist z 4. serii

serialowa.pl 1 godzina temu

Za nami 2. odcinek 4. sezonu „Tulsa King”, który potwierdził obawy widzów w związku z rzekomą śmiercią tych ważnych postaci z premiery nowej serii. Dlaczego do tego doszło? Odpowiedź ma Sylvester Stallone. Więcej spoilerów poniżej.

W premierowym odcinku 4. sezonu serialu „Tulsa King” uśmiercono dwie najważniejsze postacie: ukochaną Dwighta, Margaret Devereaux (Dana Delany), oraz Cala Threshera (Neal McDonough), nowo wybranego gubernatora. jeżeli po 1. odcinku widzowie mieli jeszcze jakiekolwiek nadzieje na ich powrót, najnowsza odsłona ostatecznie je rozwiała. Oto co mówi na ten temat popularny Sly.

Tulsa King sezon 4 – czemu te postaci musiały zginąć?

Margaret i Cal zginęli w katastrofie prywatnego odrzutowca nad Oceanem Spokojnym, po tym jak piloci i pasażerowie stracili przytomność w trakcie lotu służbowego. W rozmowie z TVLine wcielający się w główną rolę Sylvester Stallone nie ukrywa, iż śmierć dwojga bohaterów miała na celu emocjonalne złamanie głównego bohatera i postawienie go w sytuacji, w której musi odbudować swój świat na nowo.

— To opowieść z morałem. W branży, w której działa [Dwight], zawsze znajdzie się coś, co zburzy dotychczasowy porządek. Jak leciał ten cytat z Johna Lennona? „Życie jest tym, co się dzieje, kiedy ty jesteś zajęty robieniem innych planów”. Tutaj mamy tego klasyczny przykład – argumentował gwiazdor serialu, który pełni przy nim również funkcję producenta wykonawczego.

„Tulsa King” (Fot. Paramount+)

Rola Stallone’a nie ogranicza się jednak wyłącznie do tych dwóch funkcji. W wywiadzie udzielonym Colliderowi możemy przeczytać, iż ten najważniejszy wątek fabularny aktor rozpisał wspólnie z Terrence’em Winterem, inspirując się m.in. „Grą o tron”. Rzućcie okiem, o co dokładnie chodzi w tym przypadku.

— Terrence jest niezwykle inteligentnym i świetnym scenarzystą pełnym erudycji, a ja mam skłonność do włączania siebie w moje postacie, bo piszę dla siebie. To ja piszę dialogi. Przez całe życie zawsze to ja je tworzyłem. Terence wymyśla pewne rzeczy, o których nie mam pojęcia.

(…) On jest wielkim zwolennikiem czegoś, co nazwę syndromem „Gry o tron” – tego, iż postacie muszą znikać w szokujący sposób, żeby historia była intrygująca. To coś w stylu: „Co?!”. „To zapiera dech w piersiach”. „Nie odważyliby się tego zrobić”. Cóż, właśnie zrobili to, więc zostańcie z nami. Zobaczmy, co z tego wyniknie. Uwierzcie mi, musiałem go odciągać od [uśmiercenia] jakichś pięciu postaci. Nie zostałby nam już nikt inny.

Sporo kontrowersji przy okazji powrotu serialu wzbudził casting córki Stallone’a w „Tulsa King”, którego oskarżono o nepotyzm. Jak zareagował kultowy aktor? W charakterystyczny dla siebie sposób. Zerknijcie też, co Serialowa sądzi o nowych odcinkach: Tulsa King sezon 4 – recenzja. A jak wygląda rozpiska nowej serii? Sprawdzicie tutaj: Tulsa King sezon 4 – kiedy odcinki.

Tulsa King sezon 4 – kolejne odcinki w czwartki w SkyShowtime

Idź do oryginalnego materiału