Nawet o ile nie są arcydziełami na miarę czterech pierwszych płyt zespołu z lat 70. XX wieku, to i tak każde nowe wydawnictwo bratysławskiej jazzrockowej Fermáty jest na wagę złota. Liderujący słowackiej grupie gitarzysta František Griglák jest już bowiem po siedemdziesiątce, trudno więc oczekiwać od niego, iż będzie burzył mury. Wystarczy, iż – jak na najnowszym albumie „Backstage” – nadwyręży ich trwałość.