Od piątku w kinach możemy oglądać film "Mortal Kombat II", tymczasem już teraz realizowane są prace nad następną częścią. Scenarzysta Jeremy Slater opowiedział o postępach w pisaniu kolejnej odsłony.
Film zadebiutował z wynikiem około 40 milionów dolarów w amerykańskim box office. To rezultat lepszy od porzedniego "Mortal Kombat" (który miał premierę równocześnie w kinach i na platformie HBO Max), choć nie na tyle dobry, by podczas weekendu pokonać film "Diabeł ubiera się u Prady 2". Choć studio nie dało jeszcze oficjalnie zielonego światła dla trzeciej części, Slater zdradził, iż po pozytywnych reakcjach widzów z pokazów testowych dostał zlecenie rozpoczęcia prac nad kolejnym filmem: Nie dostaliśmy jeszcze oficjalnego zamówienia na trzeci film. Ale kiedy w zeszłym roku studio zobaczyło reakcje fanów, zrozumiało, iż ta seria ma potencjał, by stać się długofalową franczyzą.
Slater dodał, iż w tej chwili kończy drugi szkic scenariusza "Mortal Kombat III" i jest bardzo zadowolony z efektów. Jak podkreślił, twórcy chcą wyciągnąć wnioski zarówno z pierwszej, jak i drugiej części, aby ewentualny kolejny film był jeszcze bardziej satysfakcjonujący dla fanów.
Scenarzysta zdradził również kulisy zakończenia "Mortal Kombat II". Finałowa scena zapowiadająca dalszy ciąg historii nie była częścią pierwotnej wersji filmu i została dodana dopiero podczas dokrętek. Twórcy uznali, iż oryginalne zakończenie było zbyt nagłe i brakowało w nim mocniejszego domknięcia losów bohaterów: Chcieliśmy zostawić widzów z poczuciem nadziei. W tym uniwersum śmierć nigdy nie jest ostateczna, więc choćby jeżeli ktoś stracił ulubioną postać, zawsze istnieje szansa, iż jeszcze ją zobaczy.
Przyszłość serii będzie zależała od wyników finansowych filmu w kolejnych tygodniach. "Mortal Kombat II" kosztowało około 80 milionów dolarów, nie licząc wydatków marketingowych. Globalnie produkcja zarobiła jak do tej pory 60 mln dolarów.
Jak radzi sobie "Mortal Kombat II"?
Film zadebiutował z wynikiem około 40 milionów dolarów w amerykańskim box office. To rezultat lepszy od porzedniego "Mortal Kombat" (który miał premierę równocześnie w kinach i na platformie HBO Max), choć nie na tyle dobry, by podczas weekendu pokonać film "Diabeł ubiera się u Prady 2". Choć studio nie dało jeszcze oficjalnie zielonego światła dla trzeciej części, Slater zdradził, iż po pozytywnych reakcjach widzów z pokazów testowych dostał zlecenie rozpoczęcia prac nad kolejnym filmem: Nie dostaliśmy jeszcze oficjalnego zamówienia na trzeci film. Ale kiedy w zeszłym roku studio zobaczyło reakcje fanów, zrozumiało, iż ta seria ma potencjał, by stać się długofalową franczyzą.
Slater dodał, iż w tej chwili kończy drugi szkic scenariusza "Mortal Kombat III" i jest bardzo zadowolony z efektów. Jak podkreślił, twórcy chcą wyciągnąć wnioski zarówno z pierwszej, jak i drugiej części, aby ewentualny kolejny film był jeszcze bardziej satysfakcjonujący dla fanów.
Scenarzysta zdradził również kulisy zakończenia "Mortal Kombat II". Finałowa scena zapowiadająca dalszy ciąg historii nie była częścią pierwotnej wersji filmu i została dodana dopiero podczas dokrętek. Twórcy uznali, iż oryginalne zakończenie było zbyt nagłe i brakowało w nim mocniejszego domknięcia losów bohaterów: Chcieliśmy zostawić widzów z poczuciem nadziei. W tym uniwersum śmierć nigdy nie jest ostateczna, więc choćby jeżeli ktoś stracił ulubioną postać, zawsze istnieje szansa, iż jeszcze ją zobaczy.
Przyszłość serii będzie zależała od wyników finansowych filmu w kolejnych tygodniach. "Mortal Kombat II" kosztowało około 80 milionów dolarów, nie licząc wydatków marketingowych. Globalnie produkcja zarobiła jak do tej pory 60 mln dolarów.
"Mortal Kombat II" - zwiastun











