Trwają prace nad rzeźbą Kory. Kamil Sipowicz tylko u nas komentuje

gazeta.pl 1 godzina temu
W Opolu już niebawem stanie nowa rzeźba ku pamięci Kory. W rozmowie z Plotkiem Kamil Sipowicz wyjawił, czy nadzoruje prace nad powstaniem dzieła.
Kora zmarła 28 lipca 2018 roku w wieku 67 lat. Artystka pozostawiła po sobie muzyczne dziedzictwo, zapadając w pamięci Polaków jako jedna z najbardziej ikonicznych wokalistek w historii naszego kraju. To właśnie z tego powodu, przy okazji kolejnego festiwalu w Opolu, odsłonięta zostanie tam rzeźba gwiazdy. Kamil Sipowicz zabrał głos na jej temat w rozmowie z Plotkiem.

REKLAMA







Zobacz wideo Nie ma ich wśród nas, ale ich utwory zna każdy. Wodecki zostawił "Chałupy Welcome to", a Kora "Krakowski spleen"



Kora zostanie upamiętniona w Opolu. Kamil Sipowicz mówi o powstawaniu rzeźby
Rzeźba Kory stanie na placu jej imienia, vis-a-vis gmachu Poczty Głównej w Opolu. Jej autorem jest prof. Marian Molenda, który w rozmowie z czasnaopole.pl wyjaśnił, czym inspirował się, tworząc swój projekt. - Dynamizm, ekspresja na scenie to były jej cechy charakterystyczne. Starałem się, by jej rzeźba to odzwierciedlała. Kora z pomnika będzie stać z mikrofonem w ręku, w swojej pozie z charakterystycznym układem drugiej dłoni, głową odrzuconą do tyłu - opowiedział twórca rzeźby.
Plotek postanowił skontaktować się w tej sprawie z Kamilem Sipowiczem - mężem Kory, który towarzyszył jej do samego końca. Artysta wyznał, iż śledzi prace nad rzeźbą wokalistki. - Współpracuję z rzeźbiarzem z Opola, dostarczyłem mu napisane własnoręcznie przez Korę teksty, które będą w rzeźbie wykorzystane - wyjawił nam Sipowicz.





Korę i Kamila Sipowicza łączyło wyjątkowe uczucie. Tak się poznali
Przypomnijmy, iż Kora i Sipowicz stanęli na ślubnym kobiercu dopiero w 2014 roku, podczas gdy poznali się już 40 lat wcześniej. Wokalistka była wtedy jednak w związku z Markiem Jackowskim, z którym wychowywała syna. - Mieszkałem na siódmym piętrze w tej samej klatce na warszawskiej Woli, a Kora mieszkała na trzecim piętrze. Zobaczyłem piękną, wspaniałą dziewczynę w windzie. Wspaniałą. Byłem zszokowany, zamurowało mnie - wspominał później Kamil Sipowicz w "Dzień dobry TVN".
Choć ich relacja rozpoczęła się od przyjaźni, z czasem przerodziła się w prawdziwą miłość. - Poznaliśmy się, gdy Kora była mężatką i miała już dziecko. To nie był łatwy początek. Mimo iż byłem hipisem, nie brałem udziału w żadnej hipisowskiej wolnej miłości. Kora była moją pierwszą kobietą - zdradził także Sipowicz w rozmowie z "Wysokimi Obcasami". Więcej o ich związku przeczytacie w artykule: "Gdy poznał Korę, była mężatką. Sipowicz po latach dowiedział się, iż ma syna. 'Była moją pierwszą kobietą'".
Idź do oryginalnego materiału