Polskie modelki znalazły się na celowniku przestępcy seksualnego, Jeffreya Epsteina. Wiadomo już, iż w ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych (DoJ) aktach pojawia się nazwisko Marianny Idźkowskiej czy Sandry Kubickiej. Teraz okazuje się, iż w korespondencji mailowej padają również nazwiska Anny Jagodzińskiej oraz Karoliny Szymczak, obecnej żony Piotra Adamczyka.
REKLAMA
Zobacz wideo Karolina Szymczak o byciu żoną Adamczyka. Wspomina o różnicy wieku
Jeffrey Epstein wiedział o problemach Anny Jagodzińskiej. Pisał o odszkodowaniu
"Super Express" dotarł do informacji, iż polskie modelki budziły duże zainteresowanie w otoczeniu Epsteina. W jednym z maili pracownik agencji modelek "MC2" z Nowego Jorku (która była finansowana przez Epsteina) zachwycał się zarobkami Anny Jagodzińskiej.
"Kurde, ile te dziewczyny zarabiają! Może wszyscy powinniśmy zostać modelkami! Albo lepiej nie..." - pisał. W kolejnych wiadomościach wspominano o zmianie agencji, kontraktach oraz odszkodowaniu dla Jagodzińskiej, która miała stracić 230 tysięcy dolarów przez zmiany w kontrakcie, które nie zostały z nią ustalone.
Żona Piotra Adamczyka na celowniku Epsteina. Jej sesja podawana za wzór
Z kolei nazwisko Karoliny Szymczak pojawiło się w wiadomościach związanych z sesją zdjęciową dla "Playboya" z 2013 roku. Kobieta studiowała w USA aktorstwo i pracowała jako aktorka oraz modelka. Jej wyżej wymieniona sesja została przedstawiona jako wzór rozbieranej sesji.
"Modelka musi oczywiście czuć się swobodnie w negliżu. Proszę zapoznać się z załączoną tablicą inspiracji - będzie to mocny, gustowny i piękny edytorial. Sesja zdjęciowa rozpocznie się wczesnym popołudniem. Proszę zapoznać się z poprzednimi przykładami" - pisał Jean-Luc Brunel, właściciel agencji "MC2", w wiadomości do Epsteina.
Należy podkreślić, iż polskie modelki jedynie budziły zainteresowanie środowiska Epsteina, co nie oznacza, iż w ogóle o tym wiedziały i miały z nim kiedykolwiek do czynienia. Kontaktowaliśmy się zarówno z Anną Jagodzińską i z Karoliną Szymczak, próbując się dowiedzieć, czy wiedzą, iż ich nazwiska pojawiły się w aktach, ale do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.





