Trochę czeskiego humoru, trochę „Rejsu”. Nietypowe polskie kino autorskie

film.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Michał Grzybowski z niebieskim mikrofonem po premierze filmu „Swornegacie” na Warszawskim Festiwalu Filmowym.


Wszystko zaczęło się od wakacyjnego wyjazdu na Kaszuby, przypadkowego zakażenia covidem i obserwowania przez okno życia na kempingu. Dwa lata później "Swornegacie" Michała Grzybowskiego doczekały się światowej premiery na 42. Warszawskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym. Zrealizowana niewielkim nakładem środków, z udziałem aktorów specjalizujących się w improwizacji, komedia obyczajowa jest nie tylko opowieścią o wakacyjnych perypetiach, ale również próbą znalezienia alternatywnej drogi do tworzenia kina w Polsce.
Idź do oryginalnego materiału