Trip-hop przefiltrowany przez współczesność – „Ghostlock” promuje album Till I Wilt

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Till I Wilt


Holy Høly i Mudtown należą razem do międzynarodowej grupy zrzeszonej wokół kanału Trip Hop Lovers. Oboje znaleźli się na składance Trip Hop Still Burning vol. 2, od której wszystko się zaczęło.

Są takie kolaboracje, które wydają się być zapisane w gwiazdach. Kiedy producent z Missouri, Doug Jones (Mudtown), spotkał na swojej drodze Ewę Baran (Holy Høly), stało się jasne, iż powstanie coś wyjątkowego. Ich wspólna EP-ka „Till I Wilt” to hołd dla złotej ery trip-hopu, podany w sposób niezwykle świeży i porywający.

Klip to podróż przez wizualny trans zawieszony między jawą a sennym koszmarem, utrzymany w estetyce trip-hopowej melancholii. Rytm muzyki dyktuje tempo ruchu mgły, drżenia obrazu i lewitacji postaci.

Obraz jest w 100% spójny z identyfikacją wizualną albumu. Operujemy wyłącznie w palecie bieli, szarości i głębokiej czerni. Wysoki kontrast i surowe, filmowe ziarno sprawiają, iż granica między tłem a postacią zaciera się, tworząc oniryczny, graficzny pejzaż. To zaproszenie do świata, w którym czas przestał płynąć, a grawitacja jest tylko wspomnieniem.

Doug to mistrz dźwiękowego kolażu – jego warsztat opiera się na „wykopywaniu” perełek ze starych winyli i tchnięciu w nie nowego życia. Tworzy gęsty, filmowy klimat oparty na hipnotyzujących beatach. Na tym solidnym fundamencie pojawia się wokal Ewy – magnetyczny, pełen emocji i absolutnie przyciągający. To głos, który nadaje tym surowym produkcjom ludzką duszę i niesamowitą głębię.

Ich kooperacja ewoluowała z każdym kolejnym numerem. Ewa zaczęła od wokali, ale gwałtownie przejęła też część muzyczną, dokładając bas i pianino. Dzięki temu surowe beaty Douga zyskały więcej melodii i przestrzeni. Słychać to świetnie w numerach: „Neon Chapel”, gdzie Ewa nagrała bas, czy „Rusty Rain”, który w pełni opiera się na jej partiach pianina i basu.

Ewa Baran a.k.a. Holy Høly! – kompozytorka, pianistka, basistka i wokalistka, znana z projektów takich jak NOCE, MSM (bas) czy BURN. Związana z barcelońską wytwórnią Diffuse Reality Records (Hard Times) oraz włoską Cultural Bridge.

Rok temu wydała swój solowy album #262626, który otrzymał 8/10 gwiazdek od Interia Muzyka. W tym roku, oprócz “Till i Wilt” wydała również album Chopped and Shattered z BURN. Obecnie pracuje nad ambientowym albumem w duecie z Danielem Löwenem.

Użycza głosu wielu producentom (m.in. NUN, Noise Gate Production, MUFF DADA, Alejandro Fernandez Lecce).

Brała udział w projekcie “Taki Pejzaż” Chóru POLIN oraz Dominika Strycharskiego, pojawia się także w chórkach do soundtracków Amaury’ego Laurent Berniera.

Doug Jones (Mudtown) – swoją przygodę z produkcją zaczął na początku lat 2000., tworząc dla lokalnych artystów i przygotowując remiksy, jednak później na dłuższy czas zniknął ze sceny. Kreatywność uderzyła ze zdwojoną siłą w 2023 roku. Fundamentem każdej jego produkcji niezmiennie pozostaje pasja do “kopania” w starych winylach. Wykorzystując drobne fragmenty zapomnianych nagrań i nadając im zupełnie nowy kontekst, tworzy dźwiękowy kocioł, w którym to, co stare, miesza się z nowoczesnością.

Dostępny jest limitowany, bezbarwny winyl, a CD dwułamowe w digipacku pojawi się w połowie kwietnia. Od maja powinno być dostępne również w sieci EMPIK.

Idź do oryginalnego materiału