W sobotnie przedpołudnie na drodze wojewódzkiej nr 269 w Choceniu doszło do koszmarnego zderzenia, które pochłonęło życie 26-letniej kobiety w ciąży. Mimo błyskawicznej akcji ratowników, przyszłej mamy nie udało się uratować. Dzień później jej mąż, Miłosz, wystosował emocjonalny apel, prosząc o kontakt osoby mogące rzucić światło na okoliczności tragedii.
Szczegóły dramatycznego zdarzenia
Do wypadku doszło 14 lutego, przed godziną 13:00. Zderzyły się dwa samochody osobowe: BMW i Audi. Siła uderzenia była ogromna, co skłoniło służby do wezwania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejscu pojawiła się policja, straż pożarna i ratownicy medyczni. 26-letnia pasażerka jednego z pojazdów, będąca w ciąży, poniosła śmierć. Drugi uczestnik, 22-letni kierowca Audi, trafił do szpitala, jego stan nie został bliżej sprecyzowany.
ZOBACZ TAKŻE: Tragiczna śmierć rapera. Tajemniczy wypadek wstrząsnął światem muzyki
Policja pod nadzorem prokuratora bada przyczyny kolizji. Analizowane są ślady na drodze, uszkodzenia aut oraz ewentualne nagrania z kamer samochodowych. Funkcjonariusze apelują do kierowców, którzy przejeżdżali tamtędy, by sprawdzili swoje wideorejestratory i zgłosili się z informacjami do Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Wstępnie wiemy, iż doszło do zderzenia się dwóch pojazdów marki bmw i audi. Do zdarzenia najprawdopodobniej doszło podczas wymijania się tych pojazdów, W wyniku tego zdarzenia kierująca bmw 26-latka pomimo udzielenia pomocy poniosła śmierć, natomiast 22-latek z audi został zabrany do szpitala. Policjanci, pod nadzorem prokuratora, ustalają dokładne przyczyny i okoliczności wypadku – powiedział SE mł. asp. Tomasz Tomaszewski z policji we Włocławku.

Poruszający apel męża
Miłosz, mąż zmarłej, nie może pogodzić się z stratą. W mediach społecznościowych opublikował prośbę skierowaną do świadków, zwłaszcza do motocyklisty, który jako pierwszy dotarł na miejsce i wezwał pomoc. Rodzina pragnie poznać dokładny przebieg wydarzeń, co ma znaczenie zarówno prawne, jak i osobiste.
Wczoraj doszło do tragicznego wypadku w okolicach Chocenia, w którym zginęła moja ciężarna żona. Bardzo proszę o kontakt motocyklistę, który był pierwszy na miejscu wypadku i wzywał pomoc.
W rozmowie z TVP3 Bydgoszcz mąż podkreślił:
Chcemy wyjaśnić, co tak naprawdę się stało.
Apel gwałtownie rozszedł się w sieci, budząc współczucie i mobilizując społeczność do pomocy w ustaleniu faktów. choćby najdrobniejsza informacja może okazać się kluczowa dla śledczych i pogrążonej w żałobie rodziny.
Źródło: SE.pl / Facebook / Canva








