W mroźną styczniową noc 37-letnia Emilia Kwiecień opuściła samochód po ostrej sprzeczce z mężem, nie zabierając kurtki ani telefonu. To, co miało być chwilą gniewu, przerodziło się w dramatyczną akcję poszukiwawczą, która wstrząsnęła Lubelszczyzną. Po kilku dniach napięcia służby potwierdziły tragiczny finał – kobieta nie żyje.
Szczegóły zaginięcia 37-latki szokują
Do zdarzenia doszło 6 stycznia wieczorem w okolicach Włodawy. Emilia, mieszkanka pobliskiej miejscowości, podróżowała autem z mężem, gdy wybuchła między nimi kłótnia. W emocjach wysiadła z pojazdu na odludnym odcinku drogi i ruszyła pieszo w nieznanym kierunku. Temperatura wynosiła wtedy poniżej minus 15 stopni Celsjusza, a kobieta nie miała na sobie ciepłego ubrania. Mąż zgłosił zaginięcie dopiero po pewnym czasie, co wzbudziło dodatkowe pytania wśród śledczych. Policja natychmiast rozpoczęła akcję, angażując strażaków, ratowników i lokalnych ochotników. Przeszukano rozległe tereny, w tym pola, lasy i brzegi rzek.
ZOBACZ TAKŻE: Tragiczny koniec poszukiwań Macieja K. Policja potwierdza smutne fakty
Intensywne poszukiwania
W operacji brało udział ponad 100 osób, w tym specjalistyczne jednostki z psami tropiącymi. Społeczność Włodawy i okolicznych wsi aktywnie włączyła się w pomoc, udostępniając informacje w mediach społecznościowych i organizując własne patrole. Mimo wysiłków, przez kilka dni nie natrafiono na żaden ślad. Warunki pogodowe utrudniały działania, siarczysty mróz i śnieg komplikowały przeszukiwanie terenu. Służby apelowały do mieszkańców o wszelkie informacje, podkreślając, iż czas gra kluczową rolę.
Tragiczny finał poszukiowań 37-latki
11 stycznia poszukiwania zakończyły się dramatycznie. Ciało Emilii znaleziono w rejonie dopływu Tarasienki do rzeki Włodawki, niedaleko miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni. Policja potwierdziła tożsamość kobiety, a prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci. Wstępne ustalenia wskazują, iż przyczyną mógł być wychłodzenie organizmu, choć śledczy nie wykluczają innych scenariuszy. Sekcja zwłok ma dostarczyć więcej szczegółów.
Około południa w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki znaleziono ciało zaginionej. realizowane są czynności na miejscu zdarzenia – poinformowała WP podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.
W nawiązaniu do komunikatów o zaginionej 37 – latce z Włodawy, informuję, iż poszukiwania zaginionej zakończyły się 11 stycznia 2026 roku odnalezieniem jej ciała. realizowane są czynności na miejscu zdarzenia.
Więcej informacji 👉👉👉https://t.co/qTsYWkSpph
pic.twitter.com/zpLQN9vRbc
Reakcje rodziny i społeczności
Tragedia poruszyła bliskich i mieszkańców regionu. Brat zmarłej zamieścił w mediach społecznościowych wymowny wpis, dziękując za wsparcie w poszukiwaniach i zwracając uwagę na okoliczności zdarzenia.
Dziękuję z całego serca wszystkim zaangażowanym w pomoc w poszukiwaniach. Postanowiłem iż potrzebne jest sprostowanie z oficjalnego źródła. Dodam tylko, iż nie wszystkie informacje mogę ujawnić, ponieważ w sprawie toczy się postępowanie. Proszę wszystkich o zachowanie zdrowego rozsądku w wyciąganych przez was wnioskach – przekazał brat zmarłej 37-latki.
Śledztwo trwa, a policja apeluje o ostrożność w podobnych sytuacjach.
Źródło: O2.pl / Canva






