Tragedia na torze. 17-letni Mark Rusecki zginął w wypadku podczas treningu

obcas.pl 18 godzin temu

Świat motocrossu pogrążył się w żałobie po śmierci utalentowanego 17-latka. Mark Rusecki, zawodnik Człuchowskiego Auto Moto Klubu, stracił życie w wyniku tragicznego zdarzenia na torze w Rosji. Mimo błyskawicznej interwencji ratowników, obrażenia okazały się śmiertelne.

Nie żyje Jacek Janosz z “Na Wspólnej”. Aktor miał zaledwie 54 lata

17-latek zginął podczas treningu

Do tragedii doszło 27 marca na torze motocrossowym w Rosji. Młody sportowiec uczestniczył w rutynowym treningu, gdy doszło do nieszczęśliwego incydentu. Pomoc medyczna przybyła szybko, ale nie udało się uratować życia 17-latka. Rusecki, Białorusin z polskimi korzeniami, trenował w polskim klubie, choć decyzją Polskiego Związku Motorowego nie mógł startować w krajowych zawodach.

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje legenda dziennikarstwa sportowego. Smutne wieści dotarły do mediów

Mark Rusecki to obiecujący talent w świecie motocrossu. Jako członek Człuchowskiego Auto Moto Klubu, zarażał pasją do sportu wszystkich wokół. Klub wspomina go nie tylko jako utalentowanego zawodnika, ale przede wszystkim jako wspaniałego człowieka, którego entuzjazm motywował drużynę.

Spływają kondolencje

Wieść o śmierci Ruseckiego wstrząsnęła społecznością motocrossową. Człuchowski Auto Moto Klub opublikował emocjonalne oświadczenie na swoim profilu na Facebooku, wyrażając głęboki smutek i składając kondolencje rodzinie.

Serce naszego Klubu pękło na pół… Z ogromnym bólem i niedowierzaniem przyjęliśmy dzisiaj tragiczną informację. Rodzina Człuchowskiego Auto Moto Klubu straciła jednego ze swoich członków. Odszedł od nas nasz zawodnik i przyjaciel – Mark Rusetskij.

Mark był nie tylko utalentowanym sportowcem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem, którego pasja do motocykli zarażała nas wszystkich. Każdy jego start, każdy przejechany kilometr i każda chwila spędzona wspólnie w parku maszyn zostaną w naszej pamięci na zawsze. Tor bez Ciebie Mark nigdy nie będzie już taki sam. Rodzinie, najbliższym oraz wszystkim, których ta śmierć dotknęła, składamy najszczersze wyrazy współczucia i wsparcia w tych niewyobrażalnie trudnych chwilach. Odpoczywaj w pokoju, Mistrzu. Śmigaj po niebiańskich torach… Na zawsze w naszych

Mark był nie tylko utalentowanym sportowcem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem, którego pasja do motocykli zarażała nas wszystkich. Każdy jego start, każdy przejechany kilometr i każda chwila spędzona wspólnie w parku maszyn zostaną w naszej pamięci na zawsze. Ta strata przypomina o ryzyku, jakie niesie ze sobą sport motorowy. Środowisko motocrossowe jednoczy się w żałobie, wspominając Ruseckiego jako inspirację dla młodych adeptów dyscypliny.

Źródło: Facebook / Canva

Idź do oryginalnego materiału