Choć za kilka dni, w niedzielę, 19 kwietnia, planowana była oficjalna inauguracja tegorocznego sezonu na Torze Poznań, to dziś okazało się, iż samochody jeszcze długo nie będą się tam ścigać. Główny Inspektor Ochrony Środowiska wydał decyzję o zamknięciu obiektu „w związku ze stwierdzonymi przekroczeniami dopuszczalnego poziomu hałasu”.
To efekt głównie protestów i zażaleń składanych przez okolicznych mieszkańców, którzy narzekali na hałas emitowany przez jeżdżące i ścigające się po torze pojazdy. Inspektor wydał pierwotną decyzję w październiku 2023 roku, ale Automobilklub Wielkopolski, zarządzający obiektem, odwołał się od niej. Ostatecznie dziś zakończono postępowanie odwoławcze i podtrzymano decyzję sprzed prawie 3 lat.
Co dalej? Zamknięcie oznacza duże problemy dla Automobilklubu, ale także innych podmiotów, które miały zaplanowane wyścigi w nadchodzącym sezonie. Stracą także miłośnicy motoryzacji oraz kierowcy, którzy tracą miejsce do ścigania i sprawdzania czy doskonalenia swoich umiejętności.
Tor Poznań jest jedynym obiektem w Polsce, na którym możliwa jest taka rywalizacja wyścigowa. Istnieje od 1977 roku, a więc dłużej niż znaczna część okolicznych zabudowań mieszkalnych, których mieszkańcy skarżyli się na hałas. Walka o jego ponowne otwarcie może potrwać choćby kilka lat.















