Top 10 najlepszych seriali maja. "Ta inna siostra Bennet", "Gwiezdne miasteczko", "Hacks" i inne hity

serialowa.pl 1 godzina temu

Które seriale z maja warto nadrobić? Podsumowujemy kolejny miesiąc 2026 roku – oto najlepsze tytuły, w tym „Wdowia Zatoka”, „Półbrat”, „Gwiezdne miasteczko” i znakomity finał „Hacks”.

10. For All Mankind (spadek z 9. miejsca)

„For All Mankind” (Fot. Apple TV)

W drugiej połowie 5. sezonu „For All Mankind” oglądaliśmy przede wszystkim eskalującą sytuację na Marsie, od czasu do czasu przypominając sobie, iż równocześnie w innej części galaktyki trwa nie mniej dramatyczna misja poszukiwania życia. Ostatecznie obydwa wątki doczekały się (w pewnym sensie) happy endów, choć po drodze nie zabrakło ani zwrotów akcji, ani momentów trzymających w napięciu, ani nieoczekiwanych pożegnań. Niby do wszystkiego serial Apple TV zdążył już przyzwyczaić, ale skłamalibyśmy, twierdząc, iż dobrze znane sztuczki twórców przestały na nas działać. Może emocje już nie te co kiedyś, ale alternatywną historię podboju kosmosu wciąż oglądało się znakomicie. I oby nie zmieniło się to w finałowym sezonie, cokolwiek on i pewien radziecki statek kosmiczny przyniosą. [MP]

9. Wielki powrót (spadek z 8. miejsca)

„Wielki powrót” (Fot. HBO)

Specyficzna, zwłaszcza w amerykańskiej telewizji, sytuacja, gdy serial skończył się po zaledwie trzech krótkich sezonach, ale równocześnie po ponad dwóch dekadach od premiery. Komedia z Lisą Kudrow w głównej roli pożegnała się w maju godnie, nie tylko gwarantując powroty znanych twarzy oraz imponujące nowe występy gościnne i pokazując nam satysfakcjonujące zwieńczenie drogi, jaką do sprawczości i (względnej) równowagi przeszła Valerie Cherish, ale też dokładając ważny, mocny głosy na temat stanu branży. „Wielki powrót” zawsze trzymał rękę na pulsie, ostrą satyrą uderzając w różne absurdy, ale 3. sezon, w którym zawodowe dylematy głównej bohaterki dotyczyły przede wszystkim AI, wydawał się jeszcze aktualniejszy. [KC]

8. Gary (nowość na liście)

„Gary” (Fot. FX)

„Gary” to w żaden sposób niezapowiadany wcześniej prequel „The Bear„, który wziął nas z zaskoczenia przed zaplanowaną na ten miesiąc premierą 5. sezonu. Akcja odcinka specjalnego skupia się na podróży Richiego (Ebon Moss-Bachrach) i Mikeya (Jon Bernthal) do tytułowego miasta Gary w Indianie z pewną tajemniczą przesyłką. Ani jej zawartość, ani sama krótka wycieczka nie są tu jednak istotne. Ważniejsza jest relacja pary bohaterów, której przyglądamy się poprzez szereg równie sympatycznych, co nieznaczących momentów, prowadzących do wybuchowego i już sporo mówiącego punktu kulminacyjnego. Błahostka? W dużym stopniu tak, ale ożywiona dzięki chemii aktorskiego duetu, a przy tym fundująca intrygujące wprowadzenie do finałowej serii. Lubimy takie niespodzianki. [MP]

7. Ta inna siostra Bennet (nowość na liście)

„Ta inna siostra Bennet” (Fot. BBC)

W zeszłym miesiącu „Ta inna siostra Bennet” nie zmieściła się w naszym rankingu, ale już to nadrabiamy. Ta adaptacja powieści Janice Hadlow w majowych odcinkach okazała się jeszcze lepsza niż na początku. Bawiliśmy się świetnie i wzruszaliśmy mocno, poczynając od balu, na którym Mary (Ella Bruccoleri) odnosiła spektakularne towarzyskie sukcesy, przez bolesną wizytę w Pemberley, grożącą głównej bohaterce regresem do roli rodzinnej ofiary, po wyprawę, podczas której, prawdziwie w duchu „Dumy i uprzedzenia”, można było zobaczyć scenę z mokrymi amantami. A iż te wszystkie przygody spotykają wspaniałą młodą kobietę, która dotąd zawsze była w cieniu, to naprawdę nie da się jej nie kibicować na drodze do życia na możliwie własnych warunkach. [KC]

6. Gwiezdne miasteczko (nowość na liście)

„Gwiezdne miasteczko” (Fot. Apple TV)

Podczas gdy „For All Mankind” zbliża się do końca (przed nami jeszcze jeden sezon), w maju zadebiutował spin-off pt. „Gwiezdne miasteczko„, który pokazuje radziecką stronę tej samej historii alternatywnej wyścigu kosmicznego. Choć ekipa twórców jest ta sama, mamy tu zupełnie inny serial, w którym więcej jest thrillera szpiegowskiego niż dramatu kostiumowego. Opowieść, w której główną rolę gra bezimienny szef radzieckiego programu kosmicznego (Rhys Ifans), a także grupa kosmonautów, naukowcy na czele z Siergiejem (Josef Davies w miejsce Piotra Adamczyka) i młoda KGB-istka Irina Morozowa (Agnes O’Casey), jest inna od oryginalnej serii – gęstsza, szybsza, bardziej paranoiczna. Serial pokazuje sowiecki system w podobnym stylu co „Czarnobyl”, pieczołowicie odtwarzając realia lat 70. za Żelazną Kurtyną. Warto zobaczyć, choćby jeżeli nie widziało się „For All Mankind” – powiązania są niewielkie. [MW]

5. Margo jest spłukana (awans z 6. miejsca)

„Margo jest spłukana” (Fot. Apple TV)

Finałowe odcinki adaptacji powieści Rufi Thorpe (tak, serial wróci z 2. sezonem, ale już na innych zasadach, skoro wyczerpał główną fabułę książki) to emocjonalna huśtawka. Nie sądziliśmy, iż „Margo jest spłukana„, dotąd raczej przykrywająca liczne tragedie i niepowodzenia postaci humorystycznym i barwnym stylem całości, zaserwuje nam taki mocny wątek z Lichem (Nick Offerman) i jego nałogiem. Natomiast sądowa batalia o dziecko pełna była zwrotów akcji, nieoczywistych rozwiązań i przypomnień, dlaczego tak zżyliśmy się z tą niełatwą, skomplikowaną rodziną, która nie zawsze rozumiała wybory Margo (Elle Fanning), ale ostatecznie zawsze wspierała ją wtedy, gdy było to najważniejsze. [KC]

4. Rywale (powrót na listę)

„Rywale” (Fot. Disney+)

Już początek 2. sezonu wystarczył, żeby „Rywale” przypomnieli, iż inne serialowe guilty pleasure nie mają do nich podjazdu, a kolejne odcinki tylko podnosiły poprzeczkę wyżej. Podczas gdy wojna między Tonym (David Tennant) a jego rywalami z Venturer na czele z Rupertem (Alex Hassell) i Declanem (Aidan Turner) nabierała rumieńców, my mogliśmy przebierać w atrakcjach. Obyczajowe skandale, miłosne wielokąty, (nie)oczekiwane zdrady i diabelskie intrygi w przerysowanym brytyjskim wydaniu czyniły każdy nasz tydzień lepszym, a pikantne sceny nadawały historii jeszcze większych rumieńców. Błędem byłoby jednak ograniczanie „Rywali” tylko do nich. To piekielnie inteligentna i wiarygodna emocjonalnie, a przy tym świadoma swoich wad i potrafiąca przekuć je w zalety rozrywka, jaką rzadko spotyka się dziś w telewizji. [MP]

3. Półbrat (awans z 3. miejsca)

„Półbrat” (Fot. HBO)

„Półbrat” potwierdził w majowych odcinkach, iż wymiękają przy nim choćby najwięksi twardziele (albo przede wszystkim oni). I nie, wcale nie chodzi o przemoc fizyczną, choć tej w produkcji HBO też nie brakowało. Kilka tygodni spędzonych w towarzystwie Nialla (Jamie Bell), Rubena (Richard Gadd) i ofiar ich dysfunkcyjnej relacji robiło jednak wrażenie przede wszystkim w warstwie psychologicznej. Biorąc się za bary z różnymi odmianami męskości, tłumioną seksualnością czy wypieranymi uczuciami, twórca „Reniferka” znów udowodnił, iż ludzkie emocje to dla niego najlepsze artystyczne tworzywo z możliwych. A ubierając wszystko w formę trzymającej w napięciu do ostatnich chwil fabuły, dał nam serial, którego łatwo nie zapomnimy. Choć czasem byśmy chcieli. [MP]

2. Wdowia Zatoka (awans z 3. miejsca)

„Wdowia Zatoka” (Fot. Apple TV)

W redakcji pokochaliśmy ten serial od razu i w maju zupełnie nam nie przeszło. Wprawdzie „Wdowia Zatoka” im dalej, tym bardziej stawia na horror, ale komediowy ton i wspaniała ekipa pod wodzą burmistrza (Matthew Rhys) też przez cały czas tam są. Może odgrzewane żarty z przypadkowego zażycia grzybków nie były najmocniejszym punktem serialu, ale za to później dostaliśmy historyczny odcinek z udziałem Betty Gilpin i Hamisha Linklatera. A wcześniej – najwspanialszą dotąd odsłonę sezonu, gdy na pierwszym planie wreszcie była Patricia (Kate O’Flynn), desperacko walcząca w „Beach Reads” o szacunek mieszkańców miasteczka. „Wdowia Zatoka” wspaniale miesza gatunki, łącząc też błyskotliwe żarty ze autentycznym strachem i silnymi emocjami, kiedy trzyma się kciuki za tę gromadkę, by dotrwała do końca historii. [KC]

1. Hacks

„Hacks” (Fot. HBO Max)

W maju działo się w „Hacks” mnóstwo, bo przecież przed końcem całego serialu trzeba było się rozliczyć z zawodową przeszłością („Who’s Making Dinner?”) i rodziną („D’Amazing Race”), uderzyć w AI („QuikScribbl”), wypromować występ w Madison Square Garden („The Cube”) – i improwizować, gdy wszystko potoczyło się inaczej („The Garden”). A i tak z zeszłomiesięcznych odcinków najlepiej zapamiętamy przekomiczną wizytę w Montecito oraz wzruszający finał – i jasne, istnieją ludzie narzekający, iż wszystko powinno się skończyć smutniej. Jednak ci z nas, którzy poczuli ogromną ulgę, iż skończyło się jednak zgodnie z pierwotnym planem, czyli zwycięstwem przyjaźni i wewnętrznego przymusu, by napisać kolejny żart, będą tego finału bronić do upadłego.

Coraz rzadziej twórcy seriali mają możliwość poprowadzić je tak długo, jak chcą, i w tę stronę, jaką sobie wyznaczyli. Lucia Aniello, Paul W. Downs i Jen Statsky opowiedzieli wspaniałą pięciosezonową historię na własnych warunkach. Nie tylko z dużym humorem i wyczuciem pokazali perypetie kobiet w przeżywającej kryzys, zdominowanej przez mężczyzn i wymagającej ofiar branży rozrywkowej, ale przede wszystkim zbudowali, stopniowo, z masą zawirowań i sytuacji typu „krok do przodu, dwa kroki do tyłu”, cudowną, wielowymiarową, międzypokoleniową więź między Deborah (Jean Smart) i Avą (Hannah Einbinder). Drugiego takiego duetu nie będzie, więc już za nim tęsknimy. [KC]

Idź do oryginalnego materiału