Tomasz Wygoda podsumował Akademię Czarnej Mamby w “Tańcu z Gwiazdami”. Juror nagrał dla widzów kolejną z “Wygodnych sentencji” i tym razem zwrócił się wprost do uczestników show. Zamiast surowej oceny padło stare porzekadło o trawie. Fani ruszyli do komentarzy.
Tomasz Wygoda o Akademii Czarnej Mamby w programie Polsatu
Na profilu “Tańca z Gwiazdami” w serwisie Instagram pojawiło się nagranie z jurorem w roli głównej. To kolejna odsłona cyklu “Wygodne sentencje”, w którym Wygoda zostawia widzom jedną myśl na nadchodzący tydzień. Tym razem wziął na warsztat Akademię Czarnej Mamby.
Juror zaczął od tego, co widzowie obejrzeli w niedzielny wieczór, a skończył na radzie dla par. Nikogo przy tym nie ocenił z osobna. Wyszło z tego zdanie o cierpliwości.
W ostatnim odcinku mieliśmy Akademię Czarnej Mamby. Wszyscy się bardzo starają, ale tak myślę sobie, iż w szkole wszystko ma swój czas i taka myśl na następny tydzień: trawy nie uciągniesz, aby szybciej rosła
– podsumował Tomasz Wygoda.
Fani Tańca z Gwiazdami dopytują o jurora
Pod nagraniem gwałtownie zrobiło się tłoczno. Widzowie chwalili poczucie humoru Wygody i jego spokojny sposób mówienia. Część z nich dopisała jednak uwagę, która komplementem dla produkcji już nie jest.
Jak informuje portal Pomponik, wielbiciele jurora żałują, iż w najnowszych odcinkach wypowiada się on dużo rzadziej niż wcześniej. Brakuje im właśnie takich wtrętów. Sam Wygoda ma w tym sezonie nowe miejsce przy stole.
Wcześniej siedział tuż obok Iwony Pavlović, a teraz zajmuje ostatnie krzesło w rzędzie. Przyznaje, iż nie jest to dla niego komfortowa pozycja, bo czuje się nieco poza centrum wydarzeń. Postawił sobie jednak za cel, żeby dobrze ją wykorzystać. Ma się do niej przyzwyczaić.
Akademia Czarnej Mamby weszła do programu w drugim odcinku
Przypomnijmy, iż nowy blok zadebiutował na antenie 13 września. Dwanaście par podzielono wtedy na cztery grupy, a każda dostała jeden taniec – walca angielskiego, walca wiedeńskiego, cha-chę albo jive’a. Przed występami Iwona Pavlović tłumaczyła w krótkich lekcjach, jak zatańczyć na dziesięć punktów.
Ten sam wieczór przyniósł pierwszą eliminację w tej edycji. Z programem pożegnały się Monika Borzym i jej taneczny partner, którzy zebrali najniższą notę wieczoru. W stawce zostało jedenaście par. Widzowie długo nie mogli się z tym pogodzić.
O tym, dlaczego noty w tej edycji są tak niskie, mówił niedawno Rafał Maserak. Juror tłumaczył, iż jury zostawia parom zapas na progres. Wygoda zwrócił uwagę na to samo, tylko zupełnie innymi słowami.
Trzeci odcinek Polsat pokaże w niedzielę 20 września o 19.55. Wieczór będzie poświęcony przebojom Maryli Rodowicz, a piosenkarka zasiądzie przy jurorskim stole jako gość. Wtedy okaże się, czy uczestnicy odrobili lekcję z Akademii Czarnej Mamby.
Źródło zdjęć: AKPA












