
Kiedy w 1997 roku zakładał wysyłkową wypożyczalnię płyt DVD, nikt nie spodziewał się, iż ten projekt wywróci do góry nogami cały rynek filmowy.
Dzisiaj, po niemal trzech dekadach budowania potęgi platformy, Reed Hastings oficjalnie żegna się z Netflixem. Współzałożyciel i wieloletni dyrektor generalny opuści fotel w zarządzie firmy już w czerwcu, przekazując stery w ręce nowego pokolenia menedżerów.
Od wysyłania płyt w kopertach po globalną dominację
Decyzja o ostatecznym odejściu Hastingsa pojawiła się w najnowszym liście do akcjonariuszy. To symboliczne zamknięcie procesu, który rozpoczął się na początku 2023 roku, kiedy to Hastings zrezygnował z funkcji współdyrektora generalnego (co-CEO) na rzecz Grega Petersa, zadowalając się spokojniejszą rolą prezesa zarządu.
Jego zawodowa ścieżka to w zasadzie historia współczesnego streamingu. To on w 2007 roku podjął ryzykowną, ale ostatecznie genialną decyzję o przejściu z modelu wypożyczalni na cyfrowy streaming, a w 2013 roku postawił na produkcję własnych seriali i filmów. Hastings stworzył też legendarny w Dolinie Krzemowej „culture memo” – bezkompromisowy dokument określający politykę wysokiej wydajności, który stał się fundamentem działania firmy. Zamiast przypisywać sobie zasługi za genialne decyzje, sam twierdzi, iż jego największym wkładem było stworzenie kultury, którą inni mogą teraz rozwijać.
Sztuczna inteligencja i wielka filantropia
Co będzie robił człowiek, który zbudował największą platformę VOD na świecie? W oświadczeniu Hastings zadeklarował, iż teraz skupi się na działalności filantropijnej i innych pobocznych projektach.
Biznesowa emerytura nie oznacza jednak całkowitego odcięcia się od świata wielkich technologii. Były szef Netflixa zachowuje swoje miejsce w zarządach dwóch potężnych graczy: firmy Bloomberg oraz Anthropic – jednego z najważniejszych w tej chwili startupów zajmujących się generatywną sztuczną inteligencją.
Netflix szuka nowych źródeł pieniędzy
Odejście założyciela zbiega się w czasie z wyraźną zmianą kursu samej platformy. Netflix, zarządzany w tej chwili przez duet Ted Sarandos i Greg Peters, odważnie szuka źródeł przychodu poza klasycznymi produkcjami wideo. Firma w ostatnich miesiącach zdecydowanie mocniej inwestuje w rynek gier mobilnych, rozwija bazę podcastów oraz zacieśnia relacje z transmisjami sportowymi na żywo.
Dla zwykłych użytkowników odejście Hastingsa nie zmieni niczego z dnia na dzień. To jednak symboliczny moment, w którym platforma, która nauczyła nas „binge-watchingu”, ostatecznie odcina pępowinę od swojego ojca założyciela.
Netflix świętuje dziesięciolecie w Polsce. Najlepsze rodzime produkcje trafiają na platformę
Jeśli artykuł To on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.















