To miało być wielkie pożegnanie legendy. "Trudno nie czuć rozczarowania"
Zdjęcie: Mężczyzna z długimi rudymi włosami gra na elektrycznej gitarze w kształcie V i śpiewa do mikrofonu na scenie koncertowej, za nim widoczna jest kolorowa, rozmyta scenografia.
Wielkie pożegnanie zespołu z Wielkiej Czwórki thrash metalu okazuje się powielaniem dobrze znanych schematów. "Megadeth" to dobry album, ale nie oferuje niczego, co nie byłoby znane fanom gatunku już wcześniej.














