"Niewybrani": serial stał się niespodziewanym hitem Netfliksa
Brytyjski serial "Niewybrani" przyciągnął miliony widzów przed ekrany i stał się nieoczekiwanym hitem Netfliksa. To wciągająca, choć wstrząsająca historia Rosie, młodej kobiety wychowanej w zamkniętej wspólnocie religijnej, której członkowie żyją według bardzo surowych zasad i są niemal całkowicie odcięci od współczesnego świata. Dziewczyna od najmłodszych lat była uczona bezwzględnego posłuszeństwa wobec liderów grupy oraz przekonana, iż świat poza wspólnotą jest pełen zagrożeń i moralnego upadku.
Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy Rosie poznaje tajemniczego mężczyznę z zewnątrz. Spotkanie uruchamia serię wydarzeń, które zmuszają ją do podważenia wszystkiego, w co wierzyła. Bohaterka zaczyna odkrywać sekrety swojej społeczności oraz prawdę o własnej rodzinie.Reklama
W główną rolę Rosie wciela się Molly Windsor, znana między innymi z filmu "Jednym głosem". Jedną z kluczowych postaci gra również Asa Butterfield, którego widzowie kojarzą głównie z serialu "Sex Education". W obsadzie pojawia się także Christopher Eccleston, Fra Fee oraz Siobhan Finneran.
Serial "Niewybrani" zdobył sporą popularność na Netfliksie i gwałtownie trafił do najczęściej oglądanych produkcji w wielu krajach. Już w pierwszym tygodniu po premierze trafił na pierwsze miejsce globalnego rankingu seriali anglojęzycznych platformy, osiągając około 10,4 mln wyświetleń. Również w Polsce przez kilka dni utrzymywał się na szczycie rankingu.
W mediach społecznościowych widzowie często określają go jako "wciągający", "duszący" i "idealny do binge-watchingu", choć jednocześnie wielu narzeka na finał i niedopowiedziane zakończenie.
"Niewybrani": czy serial Netfliksa powstał na faktach?
Twórcy serialu "Niewybrani" podkreślają, iż produkcja nie opiera się na jednej konkretnej prawdziwej historii, ale czerpie z wielu autentycznych relacji byłych członków zamkniętych wspólnot religijnych.
Przed rozpoczęciem pracy nad serialem twórczyni Julie Gearey przeprowadziła szerokie badania dotyczące tego typu organizacji na terenie Wielkiej Brytanii. Rozmawiała z wieloma byłymi członkami sekt. Zamiast skupiać się na jednym przypadku, zdecydowała się stworzyć fikcyjną opowieść, która łączy doświadczenia różnych osób.
"Ważne było, aby dać tym osobom poczucie bezpieczeństwa i zapewnić je, iż po pierwsze nikt oglądający serial nigdy ich nie rozpozna, a po drugie wszystko, czym podzieliły się na temat emocjonalnego doświadczenia życia w takiej społeczności, postaramy się oddać w serialu z jak największym szacunkiem i autentycznością" - wyjaśniła Julie Gearey w rozmowie z Netflix Tudum.
Niektóre wątki i wydarzenia pokazane w serialu, takie jak dezorientacja Adama co do swojej orientacji czy kara nałożona na Isaaca, zostały bezpośrednio zainspirowane opowieściami osób, z którymi rozmawiała twórczyni.
"Kręcenie tej sceny było bardzo intensywne" - mówiła Gearey, odnosząc się do sekwencji tortur. "Musieliśmy cały czas pamiętać, iż z perspektywy tych postaci wszystko to jest próbą zbliżenia się do Boga" - dodała.
Reżyser Jim Loach przyznał również, iż wśród rozmówców znalazły się osoby, które nie miały wobec wspólnoty wyłącznie negatywnych odczuć - część z nich odeszła po prostu dlatego, iż przestała się z nią identyfikować. Jednocześnie zaznaczył jednak, iż zdecydowanie przeważały historie trudne i bolesne.
Część zdjęć realizowano w miejscach wcześniej związanych z działalnością zamkniętych wspólnot religijnych. W jednej z takich lokalizacji powstała scena kazania Phillipa, granego przez Christophera Ecclestona. Jak wspominał Jim Loach, przestrzeń ta robiła przytłaczające wrażenie. Była pozbawiona okien, z jednym wejściem, co dodatkowo potęgowało poczucie izolacji i kontroli.
"Zagrał to tak przekonująco, iż ani przez chwilę nie miałem wątpliwości" - podsumował reżyser.
Czytaj więcej: "Niewybrani” nowym numerem jeden! Nie można przejść obok obojętnie















