Thriller Netfliksa podbił serca widzów i krytyków. To historia na faktach

swiatseriali.interia.pl 10 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Nowy serial Netfliksa "Legendy" gwałtownie przyciągnął uwagę publiczności, stając się jednym z najciekawszych brytyjskich thrillerów roku. Produkcja oparta jest na losach agenta, Guya Stantona, który przez niemal dekadę działał pod przykrywką.


Serial "Legendy" zadebiutował na Netfliksie 7 maja i bardzo gwałtownie stał się jednym z najgłośniejszych brytyjskich thrillerów sezonu. To 6-odcinkowy dramat kryminalny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 90.
Produkcja w tej chwili zajmuje trzecie miejsce w rankingu TOP 10 najpopularniejszych seriali w Polsce. Na pierwszym miejscu znalazł się program "Love is Blind: Polska", a na drugim "Kasztanowy ludzik".


"Legendy": fabuła i obsada


Akcja serialu "Legendy" osadzona jest w Wielkiej Brytanii lat 90., w czasie nasilonej walki z handlem narkotykami. Fabuła skupia się na tajnej operacji służb, które – zamiast wysyłać doświadczonych agentów – rekrutują zwykłych pracowników i szkolą ich do działania pod przykrywką. Bohaterowie przenikają do świata przestępczego, próbując zdobyć zaufanie gangów i rozbić ich działalność od środka.Reklama


Głównym bohaterem jest Guy (Tom Burke), sfrustrowany pracownik kontroli celnej na lotnisku Heathrow, który zostaje zwerbowany do operacji pod przykrywką. U boku Burke'a oglądamy takich aktorów jak: Steve Coogan, Tom Hughes oraz Hayley Squires. Twórcą jest Neil Forsyth.


"Legendy": serial inspirowany faktami stał się nowym hitem Netfliksa


Serial "Legendy" inspirowany jest prawdziwą historią agenta Guya Stantona, który brał udział w tajnym "projekcie Beta". Stanton przez niemal dekadę działał pod przykrywką. choćby jego rodzice i rodzeństwo nie wiedzieli, czym naprawdę się zajmuje. W ramach operacji agenci otrzymywali nie tylko nowe nazwiska, ale także całkowicie nowe tożsamości - wraz z samochodami, domami i fałszywymi dokumentami, które pomagały im wiarygodnie funkcjonować w świecie przestępczym.


Pracując nad scenariuszem, twórcy przeprowadzili liczne rozmowy z byłymi agentami i oparli historię na ich wspomnieniach oraz materiałach dotyczących tajnych operacji brytyjskich służb. Neil Forsyth, spotykał się również bezpośrednio ze Stantonem podczas prac nad produkcją. Jak przyznał w rozmowie z Tudum: "Od razu poruszyła mnie historia tego, przez co on i inni musieli przejść".
Serial przypadł do gustu zarówno widzom, jak i krytykom. W serwisie Rotten Tomatoes otrzymał 85 procent pozytywnych ocen od publiczności oraz 92 procent od recenzentów.
Czytaj więcej: Stary Coben, nowy Coben. Netflix kręci nową wersję "W głębi lasu"
Idź do oryginalnego materiału