W niedzielę, 29 marca 2026 roku, warszawski klub Oczki wypełnił się fanami czekającymi na solidną dawkę irlandzkiego punkowego szaleństwa. Ciepły i przyjemny wieczór sprzyjał atmosferze wspólnej zabawy, a energia, jaka emanowała ze sceny, sprawiła, iż każdy czuł się częścią tej muzycznej podróży.
Wieczór rozpoczęli DeeCracks z Austrii – przyjemny, szybki punk, który w 35 minut rozkręcił pierwsze pogo wśród publiczności. Po ich koncercie udało się zamienić kilka słów z zespołem – trasa była ich pierwszym występem w Polsce, a wrażenia mieli naprawdę pozytywne.
Równo o 21:00 na scenę weszli The Rumjacks. Pełna sala od razu dała się porwać rockowo-irlandzkiemu stylowi zespołu – pogo, tańce, śpiewy i niekończąca się energia. Kilka tygodni wcześniej mieliśmy okazję rozmawiać z basistą, Johnnym McKelveyem – link do wywiadu tutaj – więc tym bardziej ekscytujące było obserwowanie ich na żywo.
Jednym z mocniejszych momentów wieczoru był występ „An Irish Pub Song”. Zagrany dość wcześnie, choć myślałem, iż zostanie zachowany na koniec, rozpalił publikę do czerwoności – ludzie śpiewali razem z zespołem, a pogo trwało bez przerwy. Cały set The Rumjacks to połączenie nieustającej zabawy, świetnej interakcji z publicznością i charakterystycznego, energicznego brzmienia.
To była niedziela, która na długo zostanie w pamięci – ciepły wieczór, fantastyczna muzyka i atmosfera, która udowodniła, iż The Rumjacks to zespół, który naprawdę potrafi porwać tłum.
Kacper
The Rumjacks / 29.03.2026 / Klub Oczki
















