Dość sarkastyczny tester wytrzymałości, będący w szczytowej formie, mierzy się z dość nudną aktualizacją iPhone’a, która w tym roku cieszy się znacznie mniejszym rozgłosem niż pierwszy składany model Apple’a. Oprócz zupełnie nowych metod testowania z wykorzystaniem skamieniałych odchodów dinozaurów, YouTuber przedstawia również szczegółową analizę nowego aparatu z zmienną przysłoną oraz ukrytego czujnika Face ID.